Jaki zespół byście chcieli żeby zagrał w POLSCE lub w waszym mieście??
Ja marze o SYSTEM OF A DOWN (ale to sie nie spaełni z wiadomych przyczyn)
i o MUDVAYNE
no ja też bym chciała SOAD, ale... nierealne niestety
a co do innych zespołów to mam ochotę zobaczyć na żywo In Flames'ów i żałuję, że nie zaliczyłam ich koncertu w Wawie
a coż ja moge chcieć jak na razie to i tak pewnie by mnie nie puścili, chociaz na jeden dzien to moze
prawdziwy duzy koncert to bym chcial Jamiroquai-a
a mozna by jeszcze troche powymieniac
yyyyr... Chciałabym iść na Yanna Tiersena, ostatnio miał trochę koncertów w Polsce i mogłam jechać, ale nie ma jak opóźniony zapłon
No i moim marzeniem byłby koncert Doorsów, no ale raczej Morrisona na żywo już nie zobaczę
1) THE OFFSPRING
2) SOAD
3) BAD RELIGION
Najwieksze i nadal niespelnione marzenie to Offspring... Grali 2 razy i byc nie moglam...
Od 2001 r., od koncertu w Spodku nie pojawili sie w naszym kraju, a ja wciaz
mam OGROMNA nadzieje, ze przyjada (na trasie promujaca nowa plyte, ktora
ma byc niedlugo wydana )
3majcie sie!
Pozdr.
Eve
hmm... NIrvana (?)
najbardziej na świecie marzę o koncercie Chrisa Cornella (najlepiej z Audioslave, ale niestety sie rozeszli ) więc może z Soundgardenem po reaktywacji? albo nawet solo...
To byloby coś!
Poza tym In Flames! i Archive! ale Archive zagra na Jarocinie wiec jest dobrze
i jeszcze tak jak Eve - Bad religion! (Jak chcą to mogą przyjechać do Lublina, nie obraże sie )
no AUDIOSLAVE też bym chciaŁ tylko szkoda, że sie rozpadli
Ale za to slysze ich zawsze jak nowego BONDA oglondam
Analena
The Offspring
A Fire Inside
dziękuję za uwagę ;]
hm no to może:
KILLSWITCH ENGAGE
A Perfect Circle
No KILLSWITCH.... jest super! A tak u mnie w mieście to chciaŁbym:
FRONTSIDE
FARBEN LEHRE
VIRGIN SNATCH
VADER
Scorpionsi
ajś.. SOAD zdecydowanie...
no wiem NAN i już niedŁugo jak bilety będą to napewno kupuje i jade! Ale tam nie tylko VADER będzie także masa innych zespoŁów a wśród nich najprawdopodobnie VIRGIN SNATCH
WYJDZIE ECHO Z PODZIEMIA
A ja bym bardzo chciała usłyszeć na żywo:
Ska-P (jak już przestaną zawieszać swą działalność ),
El Canto del Loco (jak się wreszcie spowrotem wezmą za koncertowanie, bo w tym roku jak mam mozliwość ewentualnego uczestnictwa w ich występie w Hiszpanii to oni nie koncertują ),
Skalariak (eh, to by była bomba energetyczna !).
Ale marzenia od tego są, żeby je realizować dlatego ogromnie się zacieszam na myśl, że w te wakacje posłucham sobie na żywo ( i pooglądam ) Red Hot Chili Peppers, The Locos, The Hives, Toy Dolls, Beatsteaks, The Killers, Desorden publico, Karamelo Santo i The Pepper Pots, którego jestem bardzo ciekawa
W Żywcu to bym chciaŁ VIRGIN SNATCH
Moje koncertowe "marzenia" wyglądają mniej więcej tak:
- The Offspring - od kilku ładnych lat czekam na ich koncert. Choć dziś słucham ich bardzo rzadko, to jednak szacunek, sentyment i sympatia pozostały. Wróble ćwierkają, że szykują nową płytę, więc kto wie - może i piękny kraj nad Wisłą odwiedzą
- U2 - w zasadzie dopiero od kilku miesięcy interesuje się ich twórczością w większym stopniu (stąd też ominął mnie koncert w Chorzowie w 2005), ale powiem krótko - Magia, Panie i Panowie, po prostu Magia...
- Green Day - "najświeższe" marzenie. Do niedawna kojarzyłem ich głównie z kilku utworów, więc kiedy usłyszałem w 2005, że mają grać w Katowicach to stwierdziłem, że chętnie bym pojechał, ale kasy nie ma i nie czuję też wielkiego parcia na ten koncert. Lubić lubiłem, podobać się podobało, ale bez szaleństw, kilka kawałków to było jeszcze za mało, żebym sie znalazł w Spodku. Gdy poznałem ich bardziej, a już zupełnie gdy obejrzałem "Bullet In A Bible" zrozumiałem, że nie jadąc na ich koncert podjąłem najgłupszą decyzję w życiu. Od tamtej pory nie mogę sobie tego wybaczyć
- Die Toten Hosen - tu jest o tyle inna sytuacja, że widziałem ten zespół na żywo dwa lata temu na Przystanku Woodstock. Poza niesympatyczną końcówką (która nie wynikła z winy zespołu) był to niesamowity koncert, ale ktoś mi kiedyś powiedział, że DTH w klubie to zupełnie coś innego niż DTH na Woodstocku. Podobno czad jest jeszcze większy. Mam wielka ochotę się o tym przekonać
Ta lista była przygotowana na szybko, więc możliwe, że jeszcze coś mi się przypomni
Swoją drogą nie wiedziałem, czy dopisywać też zespoły, których koncert jest "mniej realny" (co nie oznacza, że całkowicie nierealny). W każdym razie z tej grupy na pewno dorzuciłbym jeszcze Sex Pistols, Guano Apes i... i cholera wie co mi sie jeszcze przypomni
no GUANO APES też bardzo bym chciaŁ
ale tak poza tym to:
MANOWAR
SMASHING PUMPKINS
MUDVAYNE
ja bym chciała jeszcze Alice in chains ale nowego wokalisty nie trawię, także chciałabym cofnąć czas! Poza tym po koncercie Pearl Jam'u moje największe koncertowe marzenie się spełniło i jestem szcześliwa
To tak:
*Dream Theater-gra, a ja chciałabym mieć fundusze na bilet i przejazd xD
*RHCP-gra, ale do niedawna to było moje koncertowe marzenie.
*Sting i The Police-ooooooooooch bardzo bym chciała, ale kiepsko to póki co wygląda, więc jesli w ogole kiedys beda w Polsce grać, to pewnie za milion lat ;D
*The Smashing Pumpkins-jak najbardziej, ostatnio mnie oczarowali, więc bardzo chętnie bym posłuchała ;D
*Bee Gees-bo to takie marzenie z podstawowki (;
*Air Traffic-sa w trakcie nagrywania płyty, ale jak juz im sie uda to bardzo chetnie.
jak sobie reszte przypomne to dopisze.
Ja wierze!!! xD i mam nadzieję, że w końcu odwiedzą Polskę xD
Poza tym Cobra Starship <3
Ktoś mówił o Chrisie Cornellu - zaniedługo ma koncert w Polsce
Guano Apes, Slipknot, SOAD, Bullet For My Valentine To takie 4 największe marzenia
Co do Chrisa wystąpi na tegorocznym METALHAMMER FESTIVALU wśród TOOL, DIR EN GREY, BURY YOUR DEAD, DELIGHT, COMA
No to moim marzeniem muzycznym jest zeby w Żninie zagrało ZMŻ i FL!
Moje marzenia są całkowicie niemożliwe - The Doors i Nirvna.
Ja tak sobię marzę sobie o Sex pistols i Guano apes
Bad Manners co prawda być może na jesieni się spełni
Chyba Afu - Ra. No jeszcze Gangstarr i Boot Camp Click. Z nie hiphopowych to Robyn
moim marzeniem (procz umarlakow juz) byla PJ najwiekszym i sie ziscila
kilka mniejszych na openerze, wiec jest luz
Swego czasu najwiekszym marzeniem był Nightwish. Sie już spełniło (i to jeszcze w Krk byli + Pain jako support ). Szkoda tylko ze z nową wokalistką
Teraz jako nowy cel mam koncert Die Toten Hosen i z tych nierealnych to Nirvana i SOAD (pomarzyć dobra rzecz )
Najebać się i nic nie robić To jest dopiero marzenie
aktualnie to mam 2 marzenia
1.Jak najszybszy koncert ZMŻ w Bydgoszczy lub Gnieźnie może też być Toruń, Poznań lub Gniezno czy też Włocławek ewentualnie Płock. Czy cos w okolicach;p
2.Tajemnica xD
W tym momencie mam 1 marzenie:
HOUBA w Polsce
Pozdrawiam:
Eve
Moje marzenie to koncert Indii Arie!:) ewentulanie mogłaby przyjechać jeszcze raz Ayo, wiem, że była już w Polsce ale nie mogłam byc na tym koncercie:P. Ale India to niewątpliwie marzenie numer 1
ZMŻ i KŚ na wiosne 09 w Gnieźnie.
ZMŻ na większej części koncertów PRlive i na finale.
SOAD i The Kooks w Łodzi. <3
Obecnym moim marzeniem jest koncert Mando Diao i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować już w kwietniu, jadąc do Berlina .
To najwyższa pora poznać ojca dzieci, które będą mi się plątać po mieszkaniu... .
ja rowniez bym chciala uslyszec System of a Down
Slipknot po raz drugi, 09.06.09 - Torwar, Wawa
Nie ma opcji, zeby mnie tam nie bylo
Pozdrawiam:
Eve