Czesc!
Otwieram nowy watek poswiecony problemom naszej wspolnoty mieszkaniowej. Mam nadzieje, ze spotka sie on z Waszym zainteresowaniem.
Bo przeciez jestesmy juz wspolnota, prawda?
Mamy nawet Zarzadce!
Czy ktos z Was wie kiedy odbedzie sie najblizsze zebranie z ww. Zarzadca, na ktorym moglibysmy odwolac go z tej zaszczytnej funkcji?
Ponadto, czy ktos z Was wie, ktory zarzadca okolicznych wspolnot jest godny zaufania i zainteresowany administrowaniem naszym budynkiem?
Pozdrawiam i goraco zapraszam do dyskusji.
Mam propozycje aby zastanowić sie i ewentualnie zaproponowac na zarządce naszego budynku zarzadce Osiedla Błekitnego /oczywiscie jak sie zgodzi/.
Dwa powody które nasuwaja się:
Po pierwsze blisko
Po drugie brak narzekań ze strony mieszkańców tego osiedla
Czy chodzi o panią Magdalenę Hałasińską?
MAH - Zarządzanie Nieruchomościami
Adres: 50-233 Wrocław, Ołbińska 19
tel. 071 795 95 39
mail: mah.nieruchomosci@poczta.fm
Jeżeli jest Zarządcą tego Osiedla to zapewne tak.
Pozwoliłem sobie zadać pytanie na forum sąsiadów z Osiedla Błekitnego o opinie o Ich Zarządcy bo cos dziwnie, jak dla nas od NL, nic nie narzekaja
Dla nas to jest idylla do które chcielibysmy dożyć
Z tego, co się orientuję, wspólnota na osiedlu Błękitne nie ma zarządcy, lecz zarząd, wybrany spośród właścicieli. Pani Hałasińska jest administratorem, czyli wykonuje prace, zlecone przez zarząd w podpisanej umowie. Za zarządzanie nieruchomością odpowiada zarząd, on też jest rozliczany przez właścicieli.
Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pani MH była u Was zarządcą - licencję posiada. To zależy tylko od Was. Użytkownik naszego forum, Queue, jest członkiem zarządu tamtej wspólnoty. Wysłałem do niego i do kilku innych osób prośbę o pomoc dla Was.
Pani Hałasińska jest zarządcą również na Błekitnym 2, ale piastuje swój urząd zbyt krótko, żeby cokolwiek powiedzieć na jej temat.
Orionie,
mam pytanie natury formalnej. Powiedz mi prosze, jesli sie orientujesz, czy fakt, ze nie wszyscy podpisali akty ma jakis wplyw (negatywny) na nasze samostanowienie i inne czynnosci jako wspolnoty - w tym - odwolanie dotychczasowego zarzadcy?
Nie, jeżeli indywidualni własciciele (osoby fizyczne) mają większość udziałów. Inaczej, NL Was przegłosuje na każdym zebraniu i będzie sędzią w swojej sprawie
Piszę o tym tutaj, na końcu postu: http://siechnice.pl/forum...p?p=12547#12547
Można spytać NL. Jako właściciele, macie prawo i obowiązek uczestniczyć w prowadzeniu zarządu nieruchomością wspólną; macie prawo do informacji i do wglądu do dokumentacji wspólnoty. Można też skrzyknąć się i zsumować udziały ind. właścicieli.
Według informacji z NL z 11 czerwca około 35 % aktów jest podpisanych
Ufff... wreszcie powiew swobody... jak dobrze sie czuć Panem własnego mieszkania...
Jednak wciąż pozostaje problem zarządu i zarządcy...
Wydaje mi się że w interesie nas wszystkich trzeba by rozpocząć kampanie informacyjną, tak aby za kilka miesięcy nie obudzić się z ręką w nocniku i kilkutysięcznym rachunku do zapłaty nie wiadomo za co.
Po pierwsze, tak jak napisał Fandango trzeba by się dowiedzieć ile mieszkań już zostało sprzedanych i jaki procentowy udział w nieruchomości nadal ma wspólnota.
W chwili obecnej przychodzą mi trzy sposoby do głowy:
1. zapytać o to NL - w tym przypadku możemy się jednak odbić od ściany, a po drugie pozostaje jeszcze problem wiarygodności.
2. zorganizować nieformalne zebranie, na zebraniu można by puścić listę i omówić jeszcze parę innych kwestii( w końcu i tak trzeba się kiedyś będzie zebrać)
3. Udać się do sądu w Oławie z pytaniem o ilość wniosków o wpis do ksiąg wieczystych dotyczących naszego budynku
Nie mam negatywnych uwag co do pracy p. Halasinskiej. Wykonuje swoje obowiazki rzetelnie, w kazdej chwili mozna do niej zadzwonic i np. zglosic awarie, usterke, etc. Wazne jednak, aby dokladnie zdefiniowac czym zarzadca sie bedzie zajmowal, a czym Nova Locum. Chodzi o odpowiedzialnosc za pozniejsze dzialania.
Zgadzam sie. Sprawa rekojmi, gwarancji jest b. wazna. Dopilnujcie, zebyscie dostali karty gwarancyjne do sprzetu, ktory Novalocum dostarczyla! Zalatwienie cos w przypadku awarii trwa pozniej tygodniami, bo posrednikow jest zbyt wielu.
Tak, bo macie pełną kontrolę nad sprawami wspólnoty i Waszych pieniędzy.
Macie też reprezentację wobec NL, bo w obecnym układzie spółdzielnia reprezentuje Was wobec siebie (jako dewelopera w sprawie usterek, rozliczeń za okres przed aktami not. itp.).
Ale z drugiej strony, po zmianie sposobu zarządu NW członkowie zarządu odpowiadają za dokumentację, rozliczenia, ewidencję pozaksięgową, obowiązkowe przeglądy (budowlane, gazowe, elektryczne, kominiarskie) - za wszystko. Jeśli nie macie wśród siebie fachowców, którzy zgodzą się wejść do zarządu i "pociągnąć" sprawy WM (społecznie lub za wynagrodzeniem), to podpiszcie umowę o administrowanie z licencjonowanym zarządcą. Korzyść podwójna: macie pełną kontrolę i jednocześnie nie musicie się martwić o sprawy techniczne, księgowe itp.
Sytuacja obecna, kiedy macie zarządcę, którmu zarząd NW "powierzyliście" notarialnie w trybie art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali i w dodatku jest nim deweloper - jest dla Was jako właścicieli najgorsza z możliwych.
Jestem mieszkańcem Błękitnego 1 którego administratorem jest p.Hałasińska,jest to osoba rzetelnie wykonująca swoje obowiązki,są problemy których nie może załatwić ale nie z jej winy tylko z obietnic prezesa których nie dotrzymuje i bezsensownie się z nich tłumaczy/lub nie/.Ogólnie p.Magda jest zarządcą godnym polecenia.Pozdrawiam szczęśliwych posiadaczy aktów notarialnych
Mieszkam już prawie rok i złego zdania nie mogę powiedzieć o Pani Hałasińskiej. Podoba mi się zarówno strona techniczna (załatwianie na telefon) jak kultura z którą zawsze się spotykam w kontakcie z ww. Polecam
Tego juz za wiele!
Znalezliscie juz, Drodzy Sasiedzi, w skrzynkach pocztowych lub za wycieraczkami aut, formularze sporzadzone przez naszego, pozal sie Boze, zarzadce?
Co zamierzacie z tym zrobic? Wypelnic zgodnie ze stanem faktycznym licznikow w Waszych lazienkach, podpisac i wrzucic do "zwrotow"?
Wtedy wszyscy ci, ktorzy niedawno zaplacili za wode jako warunek podpisania aktow notarialnych, zaplaca za nia jeszcze raz! To oczywiste!
Najpierw, niech szanowna spoldzielnia ruszy swoje 4 litery i zaplombuje liczniki, spisujac jednoczesnie ich stan, ktory bedzie punktem wyjscia do dalszych rozliczen.
Niezaplombowane liczniki nie spelniaja w ogole swojej roli i nie sa rowniez zadnym obiektywnym wskaznikiem zuzycia wody.
Zwlaszcza, ze nie zostal spisany i ich poczatkowy stan. W zadnym "protokole" nie ma o tym slowa.
Poza tym co to znaczy, ze termin jest NIEODWOLALNY? Co to za ton? Kto tutaj od kogo zalezy?
Dlatego bardzo prosze wszystkich o bojkot tego haniebnego zachowania!
Wrzucmy puste, niewypelnione pisemka do "zwrotow"!!!
Popieram !, zwłaszcza, że anonimy powinno sie wyrzucać do kosza. Póki co każdy z nas jakoś sie nazywa i ma swój adres korespondencyjny, a Poczta Polska jescze nie zbankrutowała.
Czas najwyższy zacząć uczyć NL kultury i szacunku dla ludzi oraz działania formalnego i w granicach prawa.
[ Dodano: Czw Cze 21, 2007 22:07 ]
Siemanko . Drogi Fandango , ja popieram twoją propozycją w 300% . W sumie to te kwity można by spokojnie wywalić do kubła bo niewiadomo kto to wystawił . Takie pisemko to mogła wystawić NL , albo ciocia Frania a może wójek Ziutek z pierdziszewa dolnego albo jeszcze cholera wie kto. Więc trzeba to zwyczajnie " O L A Ć " tak jak i nas olewali przez ponad rok . Pozdrawiam trzymcie sie .
To była w skrzynce na listy jakas kartka ? Chyba zaplatała sie w reklamę tesco która wywaliłem - kurka i co teraz ??
A tak swoją droga to chciałem wam moi mili przytoczyć słowa prezesa który przy podpisywaniu aktu notarialnego powiedział mi, że jeśli nie wiemy jaki był początkowy stan licznika przy protokołach odbioru to nic nie znaczy. PODOBNO stan 000000.00 był zapisany na kartach gwarancyjnych.
Spytałem zatem czemu tej karty nie otrzymałem przy podpisywaniu protokołu i usłyszałem od pana prezesa cytuję " bo do chwili podpisania aktu notarialnego liczniki były moja własnością ".
Nie śmiem zatem płacić za wodę która przelewała się licznik pana prezesa - nie stać mnie na aż taki gest dobrej woli. Podobnie chyba z ogrzewaniem w końcu kaloryfer też jest ,,, wróć był pana prezesa. a wszystkie inne opłaty? No cóż skoro sam prezes przyznaje ze do chwili podpisania aktu mieszkanie nie jest moje i w każdej chwili chętnie je przyjmie z powrotem to za co tu płacić.
Pozdrawiam wszystkich którzy jeszcze nie podpisali aktu. Trzymajcie sie.
Tak czytam i czytam i muszę się odezwac choc to nie moje podforum. Jestem z osiedla Błękitnego i tylko chce napisac, ze nie macie sie co żalic, ze dostaliscie kartki do skrzynek i tak macie dobrze my dostalismy informacje ze mamy spisac liczniki do 31 czerwca i kartka z ta wiadomoscia jest przypieta do tablicy ogloszen. Skoro chcecie zeby zarzadzala wami nasza pani Hałasińska to sie lepiej zastanowcie, skoro juz czepiacie sie o takie (jestem burakiem).
Chcielibyscie zeby kazdy dostal informacje do skrzynki w kopercie ze znaczkiem wyslane Poczta Polska? a myslicie ze kto by za to zaplacil? WY, z waszej kieszeni poszyby pieniazki.
Powodzenia i troche dystansu do zycia, bo inaczej sie nigdy nie dogadacie u nas, sa 3 wspólnoty (po 2 bloki) i czasami jest cieżko, a Was jest więcej.
Może miałabyś trochę racji gdybyś znała całe nasze dotychczasowe perypetie z NL. jak sądze nie czytałaś naszych spostrzeżen od roku i jak nas traktowała NlL. Może wtedy Twój przypadkowy osąd byłby inny.
To o sie dzieje w zakresie dotychczasowego zarządu było i jest skandaliczne.
Oczywiście forma gazetek naściennych jest dopuszczalna, ale najpierw muszą być ustalone jakiekolwiek inne ogólne zasady i te czasami wymagają zużycia ociupinki papieru listowego i znaczków. Tego niestety nigdy nie było. Wszystko informacja ustna tylko dlal zainteresowanych, a były ogromne fuszerki i obsuwy terminów. I nie mów mi że powszechnie obowiązującą zasadą jest informacja anonimowa wyklejana na murach lub wrzucana do skrzynki bez względu na jej ważność.
O ponad roku NL nie była stosowana poinformować nas pisemnie o stanie rzeczy na budowie, ani konsultować , tylko stawiała nas przed faktami dokonananymi i miała zdanie "gdzieś".
Natomiast, w przypadku wrzutek do skrzynki wypadałoby przynajniej je podpisać. Bo każdy ,może wrzucić coś do skrzynki.
Czy tak było jest u Was?
[ Dodano: Pią Cze 22, 2007 21:49 ]
Szanowny Panie Prezesie Nova Locum!
Jesli czyta Pan to forum, to prosze odpowiedziec nam na pytanie:
Czy jest Pan w stanie zawiesic na klatkach schodowych tablice ogloszen?
Jesli nie, to prosimy o podanie przyczyn (np. brak pieniedzy).
Dziekuje.
Z informacji uzyskanych w Sądzie w Oławie już ponad 80 lokali zostało sprzedanych. Ponieważ NL pewnie nie będzie się szczególnie spieszyła ze sprzedażą wszystkich lokali, może już czas pomyśleć o zebraniu wspólnoty i powołaniu Zarządu.
W przeciwnym wypadku znów możemy się obudzić za klika miesięcy z kilkutysięcznymi rachunkami wyjętymi z księżyca.
Tak dla informacji.
Niedawno chodził po mieszkaniach Pan który spisywał stan liczników.
Dla nas najważniejsze są dwie pozycje jedna to ta z literką M na początku - ta pozycja wskazuje zużycie ciepła w roku poprzednim oraz ta z zerami na początku która wskazuje obecne zużycie. Rachunki będziemy płacić w przyszłym roku na podstawie zużycia tegorocznego.
No i tu najważniejsza sprawa jest taka, ze do podpisania aktu notarialnego każdy z nas płacił za ogrzewanie w "opłacie administracyjnej", którą pobierała od nas NL. Także kwota do zapłaty w przyszłym roku powinna być mniejsza o to zużycie, które zostało właśnie spisane przez Energosystem.
Jak będzie faktycznie? Zobaczymy... Najważniejsze jest jednak pilnować swego i nie dać nikomu żerować na cudzej naiwności lub braku zainteresowania.
Jakiś straszny marazm tu zapanował... Gdzie się podziali wszyscy aktywni?
Czyżby mieszkańcy Jarzębinowej 7-13 byli mocni tylko w gębie?:)
Witam,
Długo się tu nie udzialełem ale ostatnie informacje znów mnie do tego zmuszają.
Ostatnio doszły do mnie słuchy(info nie potwierdzone), iż lada dzień dostaniemy inforamcję odnośnie kosztów czynszu w naszym "pieknym" bloku. Jak usłyszałem ,że za moje mieszkanie 77m2 mam płacić ok. 480 PLN co miesiąc to mnie krew zalała(To nie jest Wrocław do jasnej cholery). Jeśli okaże się to prawdą to jest to wzrost o ponad 100% w stosunku do opłaty ryczałtowej - a to już lekka przesada. Jak mówiłem na wstępnie nie jest to informacja potwierdzona a jedynie gdzieś tam usłyszana. Jeżeli jednak okaże się to prawdą , uważam iż koniecznym będzie zwołanie zebrania wspólnoty w trybie natychmiastowym. Ponoć oficjalna informacja ma dotrzeć do nas jeszcze w tym tygodniu.
A co w tej kwocie 4.30 zł. się mieści?? wiesz może?
O to nie pytałem, ale skoro ma to być czynsz więc pewnie sprzątaczka, wywóz śmieci, fundusz remontowy, zużycie energii elektrycznej części wspólnych itp...
Te rzeczy to napewno ale jak do tego dojdzie zaliczka na wodę i ogrzewanie to kwota miesięcznaj opłaty wyjdzie zdecydowanie większa.
Szanowni Sąsiedzi,
w pełni popieram koniecznośc zmiany złego zarządcy. Jeżeli ktoś jest kiepskim dewewloperem to i zarządcą nie będzie lepszym. Zreszta jak ktos mnie „czytał” wcześniej przewidywałem taki stan rzeczy i dostawałem za to bury.
Dlatego też należy przejść do czynów, a to oznacza szereg konkretnych przedsięwzięć organizacyjnych. To jest robota dla nas wszystkich.
Należy przede wszystkim drogą bezpośrednich kontaktów (z najbliższymi sąsiadami) omówić temat i przekonać wiecznych malkontentów i niepoprawnych optymistów, że ta Spółdzielnia jest „nienaprawialna” i będzie to nas drogo kosztować. Musimy sie tą drogą wstępnie zorientować na ile mieszkań możemy liczyć.
Po drugie - należy określić dokładny stan prawny i stosunki własnościowe, aby zapewnić sobie odpowiednia większość głosów.
Po trzecie - zebrać oferty zainteresowanych prowadzeniem zarządu
Po czwarte - zapwenic sobie obsługe prawną/notarialną, aby formalnością stało sie zadość.
Po piąte - zawaiązać grupe osób która weźmie na siebie trud organizacyjny poszczególnych działań.
Według mojej oceny realnym terminem zwołania zebrania i podjęcia decyzji o z mianie zarządcy może być I połowa września. Wyjasniam dlaczego. Otóz teraz jest sezon urlopowy i ciągle kogoś nie ma. tak zapewne będzie do kończ sierpnia.
Po drugie dobrze by było jak najwięcej podpisanych aktów notarialnych.
Po trzecie, proopzycja opłat z NL (której nie możemy się doczekać) stanowiłaby punkt odniesienia dla oceny innych ofert.
Wreszcie po kolejne - sierpień powinniśmy poświecić na wzajemne uzgodnienia i dotarcie do wszystkich mieszkańców.
Znów powinna zaistnieć ulotowa akcja informacyjna.
Na koniec – musimy mieć świadomość, ze jeżeli chcemy żeby zebranie zakończyło się sukcesem (odwołaniem zarządcy i ustaleniem nowego) to musimy większośc kwestii ustalić przed spotkaniem, w przeciwnym razie dojdzie na nim do bezsensownych polemik każdego z każdym (a to już przerabialismy) – a w efekcie do powrotu do punktu wyjścia
Pozdrawiam
[ Dodano: Pon Lip 23, 2007 13:44 ]
Jeśli dojdzie do zwołania zebrania, to pamiętajcie, żeby wybrać prowadzącego zebranie. Często jest tak, że prowadzi przedstawiciel zarządcy, ale w Waszym interesie leży, żeby to był ktoś z właścicieli, przekonanych do zmiany zarządcy. On pilnuje porządku obrad, udziela głosu, poddaje wnioski pod głosowanie, podpisuje protokół zebrania itp. Prowadzącego wybiera się zwykłą większością głosów, liczoną nie udziałami, lecz wg zasady 1 właściciel = 1 głos. Punkt o wyborze prowadzącego najlepiej ująć w projekcie porządku obrad, który załączycie do wniosku o zwołanie zebrania (chociaż można też zgłosić taki wniosek na samym zebraniu).
Orionie,
orientujesz sie, czy moze mnie (jako wlasciciela mieszkania) reprezentowac na zebraniu ktos inny (ktos z rodziny lub inny sasiad)?
Tak, ale musisz udzielić pełnomocnictwa na piśmie. Nie musi być poświadczone notarialnie. Najlepiej będzie, jeśli wymienisz zakres spraw, do których upoważniasz swojego przedstawiciela. Powinno to być tzw. pełnomocnictwo rodzajowe, a nie ogólne. Mam gdzieś wzór - jak znajdę, to zamieszczę na forum.
[ Dodano: Pon Lip 23, 2007 18:47 ]
Orionie,
wielkie dzięki! Bardzo mi to pomoże. Myślę, że mogliby zainteresować się taką możliwością również inni sąsiedzi, którzy nie będą mogli uczestniczyć w zebraniu.
Kochani sąsiedzi , nie było mnie dawno na forum - urlopy i ine zajecia. Widze ze tematy rozkwitają wiec i ja doloze cos od siebie.
Poniewaz mineło juz sporo czasu od kiedy mam akt notarialny zarzadałem na pismie od NL ustalenia wysokosci opłat. Nie kwapią sie do tego a nie chciałbym za 2 -3 miesiace musiec płacić wiekszej sumy. Widze ze mamy na forum informacje w postaci plotek, przypuszczen i tego co sasiad od sasiada usłyszał. taka juz widac tradycja.
Kiedy bylismy tylko petentami musielismy robic to co NL chciala. Teraz kiedy mamy własnosc lokali i jestesmy wspołwłascicielami nieruchomosci zacznijmy RZĄDAĆ swoich praw. NIe pozwolmy sobą pomiatać przez panią P. ktora staje coraz bardziej beszczelna. Nie moze byc tak żeby robiła co chce i smiała nam sie w twarz.
Poszukałem na internecie informacji o zarządzaniu nieruchomosciai i pierwsze na co sie natnałem to ustawa. Całośc do poczytania http://pl.wikipedia.org/w...inicja_ustawowa
Interesuje mnie co myslicie o samej definicji:
Zarządzenie nieruchomościami jest to działalność zawodowa, prowadzona przez osoby posiadające licencję zarządcy nieruchomości
Czy ktoś wie czy NL taką licencje posiada. Jesli tak to chyba powinni nia sie okazać przed osobami których lokalami zdecydowali sie zarządzać. Jesli nie mają licencji reguluje to ustawa w punkcie 12 "Zarządzanie nieruchomościami bez licencji"
a tam zapis "zarządzanie nieruchomością przez wybrany na podstawie ustawy o własności lokali zarząd wspólnoty mieszkaniowej."
jak myslicie pod który punkt podpiąc spółdzielnię?
Iny temat to opłaty i sposob ich płacenia.
Każdy zarządca powien dla kazdej nieruchomości prowadzić odrębne kont bankowe w celu gromadzenia środków finansowych uzyskanych z nieruchomości oraz do pokrywania kosztów. Jak wiem takiego konta jeszcze nie ma. Opłaty sprzed aktów lądowały na konto spółdzielni zatem nie będą księgowane do rozliczenia mediów naszej nieruchomości. No chyba ze NL ma takiego magicznego ksiegowego który potrafi wszytsko niczym ksiegowy wloskich mafiozów.
Sąsiedzi albo czym prędzej odwolamy tego zarządce albo bedziemy sobie zadawac coraz wiecej pytan ( bo przeciez od NL sie nie dowiemy ) i będziemy tonąc w tym bagnie nieporozumien, skandali, wyłudzania i naciągania.
p.s. Kto zamontował klimatyzator ? Kto wydał na jego montarz zgodę? kto zniszczył elewację bez zapytania o zgodę współwłascicieli wiercąc wielkie otwory w ścianie nośnej - konstukcji budynku? Czy mamy gwarancje ze nie spadnie to nikomu na głowę ?
Pytanie prwokacyjne - bo ja tez taki chcę
Ze względu na nieobezność wielu mieszkańców z racji urlopów,myslę,ze nalezłoby zorganizować zebranie wspólnoty we wrześniu, na którym odwołamy NL i powołamy nowy zarząd.Z tego co wyczytałam powinno to się stać z udziałem notariusza. Istotne by było posiadanie ofert innych firm,które zajęłyby się nieruchomoscią.Obawiam się jednak o frekwencje zebrania,bo w dyskusji uczestniczą praktycznie te same osoby.
Z tego co się orientuję, to na pierwszym zebraniu zostanie dopiero powołany zarząd wspólnoty. Wiadomo ,że NL będzie miała w nim swojego przedstawiciela. Trzeba tylko zadbać aby do zarządu nie weszli ludzie z układu(modne słowo) tzn. pracownicy czy też sprzymieżeńcy NL. W przeciwnym razie możemy zapomnić o załatwianiu naszych spraw.
Zanim dojdzie do zebrania wspólnoty należało by zwołać zebranie mieszkańców aby wybrać z pośród nas osoby do zarządu. Drugim punktem musi być ustalenie tego co wspólnie chcemy osiągnąć. Jeżeli na spotkanie wspólnoty pójdziemy nie przygotowani to można zapomnieć o sukcesie. Pamiętam jedno spotkanie w zeszłym roku z władzami spółdzielni. Była po prostu masakra, opini było tyle ile osób uczestniczących w spotkaniu.
W ten sposób nic nie osiągniemy, aby wygrać musimy mówić jednym głosem. Szczerze powiedziawszy to nie wierze aby było to możliwe.
A tak na marginesie to jako członka zarządu proponuję JAR'a - który zawsze ma wyrobione zdanie na każdy temat i wydaje sie być specjalistą od konfliktów z NL. JAR - bez urazy.
Beata i MikailG,
w zasadzie zgadzamy się, że trzeba podjąć konkretne kroki (ja pisałem już o tym i zaproponowałem pewien harmonogram działań). Trzeba zintensyfikować rozmowy między sąsiadami i ustalenia do końca sierpnia (musimy wiedzieć kto jest za odwołaniem zarządu - potrzebna - LISTA). Wszyscy mieszkańcy muszą też dowiedzieć sie o tej inicjatywie - ULOTKA INFORMACYJNA do skrzynki). Na poczatku września trzwba spotkać sie na NIEFORMALNYM ZEBRANIU - bez NL - i ustalić wspólne stanowisko i porządek obrad na zebranie właściwe - TERMIN)
Tylko mam pewne uwagi. Z poczty pantoflowej dowiedziałem sie, że NL jako zarządca mogła juz podjąć działania w gronie kilku osób, które podpisały akt, i w tym gronie spreparowano uchwały dotyczace planu działania i opłat. czyli moga uznać, że pierwsze zebranie Wspólnoty juz było. Czy to prawda nie wiem. Gdyby tak było to znów zostalibyśmy "wyrolowani". W tym przypadku możemy z własnej inicjatywy zwołać zebranie celem odwołania zarządcy. Musimy przejąć inicjatywę i poprowadzić zebranie w obecności notariusza. Prawdopodobnie dziej sie to tak, że odpowiednia liczba członków spólnoty wystepuje do zarządcy o zwołanie zebrania z przedstawionym porządkiem obrad.
MikailG,
nie wiem czy to co napisałeś na końcu to komplement czy zarzut. W każdym bądź razie moje dotychczasowe działanie wynikało wyłącznie z konieczności z obrony swoich i naszych interesów, a jego sposób podyktowany był ewidentnie szkodliwym działaniem NL. Wchodzenie w konflikt jest ostatnią rzeczą jaka pragnę, ale nie można przejśc do porządku dziennego nad działaniami nieprawnymi naszym kosztem. Nikt nie powinien być obojętny wobec poczynań NL i reagować odpowiednio do sytuacji. Dlaczeg tak sie nie dziej - nie wiem to pole badań dla socjologia. Może ludzie nie wierzą w siłe grupowych lub wogóle we własne siły.
Pod koniec sierpnia jestem do dyspozycji przy wspólnych działaniach organizacyjnych zebrania. Natomiast nie mam ambicji, ochoty ani czasu na bycie w strukturach zarządu.
Większośc mieszkańców bramy A już teraz jest zdeterminowana założyć własna wspólnotę jeżeli nie powiedzie sie odwołanie zarządcy.
Fandango, jeśli było tak, jak opisałeś, to akcja odbyła się zgodnie z prawem. Prokuratura ani policja (bo chyba te "organa państwa" masz na myśli) po zapoznaniu się z okolicznościami, nie podejmą tematu.
Myślę, że nie ma co się chandryczyć i straszyć prokuraturą (przynajmniej, jeśli chodzi o pierwsze zebranie wspólnoty i uchwały; co innego w sprawie wyłudzenia pieniędzy przez NL). Powinniście dobrze się przygotować do zebrania i zmienić zarządcę. A najlepiej sposób zarządu, z udziałem notariusza - powołać zarząd właścicielski i zawrzeć umowę z wybranym przez Was administratorem. Każdą uchwałę można zmienić - musicie tylko zapewnić sobie poparcie większości. Najskuteczniej przemawia ludziom do wyobraźni argument, że inne wspólnoty (np. Błękitne) płacą dużo mniej, że Wasz zarządca Was skubie ponad miarę a Wy nawet nie wiecie, za co płacicie.
Sprawa rozliczeń z byłym deweloperem nie ucieknie. Teraz, kiedy macie już akty własności w ręku, NL nie może Was niczym szantażować. Zażądajcie szczegółowego rozliczenia i postraszcie oddaniem sprawy do prokuratury. Jeśli uważacie, że żądania NL nie mają podstaw, nie płaćcie. Niech oddadzą sprawę do sądu i niech udowodnią, że mają rację. Przerzucicie w ten sposób ciężar dowodu na nich, a wtedy okaże się, czy w ogóle odważą się pójść do sądu. Jeśli wystąpią w trybie uproszczonym o nakaz zapłaty, macie prawo zgłosić sprzeciw w ciągu 14 dni od otrzymania nakazu zapłaty. Wówczas postępowanie uproszczone przekształca się w zwykły proces (przesłuchania świadków, zgłaszanie dowodów itp.). Sprawa się pociągnie 2-3 lata, NL osłabnie finansowo a Wy w końcu wygracie. Jeśli było tak, jak to opisujecie na forum, to oni ryzykują, nie Wy.
Do zebrania właścicieli lokali coraz bliżej...
Osobom zupełnie "zielonym" z zakresu wspólnot mieszkaniowych polecam artykuły wprowadzające w podstawowe zagadnienia na stronie Gazety.pl: http://dom.gazeta.pl/prawo/0,65567.html
Wszystkim właścicielom polecam lekturę obowiązkową - ustawę o własności lokali: http://www.prawo.lex.pl/b...000.80.903.html
Zaawansowanym (np. kandydatom do zarządu wspólnoty, ale nie tylko) polecam forum wspólnot mieszkaniowych: http://www.wspolnota.net.pl/
Pożytecznej lektury!
Orion,
dziekuję za linki. Właśnie czytam ten pierwszy atrykuł - wprowadzający. Pomóż mi, proszę, zrozumieć kilka podstawowych rzeczy.
Czy jeśli uchwalenie planu gospodarczego przez Nova Locum opierało sie o zasadę, że: "Zebrania właścicieli mogą być również zwoływane w nadzwyczajnych wypadkach (gdy np. trzeba natychmiast wyremontować uszkodzony przez burzę dach albo gdy domagają się tego sami właściciele mający co najmniej 1/10 udziałów w nieruchomości wspólnej). Robi to zarząd.", to mogli oni przegłosowac w ten sposób plan gospodarczy, który musi być przegłosowany absolutną większością głosów jako wyłączna kompetencja ogółu właścicieli? Nie widzę możliwości, aby bez zwołania zebrania uzyskać większość głosów! Poza tym zarząd ma obowiązek poinformować każdego mieszkańca o zwołaniu zebrania. A takiej informacji u mnie w skrzynce nigdy nie było.
Nasza sytuacja jest chora, bo nasz zarządca jest jednocześnie właścicielem sporej ilości udziałów, a co za tym idzie może sam sobie zatwierdzać roczne sprawozdania finansowe, czy uchwalać wynagrodzenie zarządu. To nie jest sytuacja normalna. Być może ustawodawca nie przewidział takiej sytuacji, kiedy zarządca zamiast być organem zależnym od mieszkańców, w rzeczywistości przejmuje całość władzy. Jej nadużycie jest tu widoczne jak na dłoni.
Czy my w ogóle możemy sami zwołać zebranie? Czy musi to zawsze zrobić zarząd na nasz wniosek? Skoro tak, to ciekawe czy zwołają zebranie, w którego porządku obrad będzie punkt: "Głosowanie nad zmianą sposobu zarządu".
Z góry wielkie dzięki za wyjaśnienie tych kwestii.
Pieknie dziekuje za wyjasnienie. Nieco sie wyklarowalo, ale nieco tez skomplikowalo.
Najrychlej trzebaby zatem zebrac pod wnioskiem podpisy 1/10 udzialowcow i zlozyc go do zarzadcy.
Mam pytanie do forumowiczow (zarowno tych czynnych, jak i biernych).
Czy ktos mialby ochote pomoc mi w napisaniu takiego wniosku o zwolanie zebrania?
Zeby potem nie bylo pretensji
Zajrzyj tutaj: http://www.rzeczpospolita.../wzory1.html#05
Tamże wiele innych wzorów uchwał, pełnomocnictw i innych dokumentów dla wspólnot. Z góry zastrzegam, że nie wszystkie są najlepsze, nie wszystkie są też potrzebne .
Wzory są wypełnione, z opisem. Trzeba je przerobić na własne potrzeby.
Wniosek o zwołanie zebrania można przerobić np. tak:
Właściciele lokali
w nieruchomości
Jarzębinowa 7-13 w Siechnicach
Siechnice, ............... 2007 r.
SM Nova Lokum
Zarządca Wspólnoty Mieszkaniowej
"Jarzębinowa 7-13" w Siechnicach
ul. .....................
00-000 Wrocław
WNIOSEK
o zwołanie zebrania właścicieli lokali
Działając na podstawie artykułów 18 ust. 2a, 27 i 31 pkt b ustawy o własności lokali z dnia 24 czerwca 1994 r. (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. nr 80, poz. 903), my, niżej podpisani właściciele lokali, posiadający łącznie ponad 1/10 udziałów w nieruchomości wspólnej Jarzębinowa 7-13 w Siechnicach, domagamy się zwołania - w terminie do dnia ............ br. - zebrania właścicieli lokali z udziałem notariusza, w celu podjęcia uchwał w sprawach:
1) zmiany sposobu zarządu nieruchomością wspólną,
2) wyboru Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej,
3) udzielenia Zarządowi niezbędnych pełnomocnictw
4) korekty planu gospodarczego i stawki zaliczek na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną w roku 2007.
Załączamy projekty uchwał w sprawach określonych w punktach 1 i 2. Projekt uchwały w sprawach określonych w punktach 3 i 4 przedstawi właścicielom nasz kandydat do Zarządu Wspólnoty, p. ............. - zam. w Siechnicach ul. Jarzębinowa 7-13/....... - po ustaleniu terminu zebrania.
(podpisy właścicieli - tabela poniżej)
***
Porządek obrad będzie zależał od wcześniejszych ustaleń (jeśli jest uchwalony plan gospodarczy, to w porządku ujmiecie korektę, a jak go nie ma, to przyjęcie uchwały ws. PG itp.). Pamiętajcie, że porządek zawsze można uzupełnić lub zmienić już na samym zebraniu. Wybierzcie prowadzącego zebranie, niezależnego od zarządcy.
Pamiętajcie o notariuszu - on protokołuje uchwałę o zmianie sposobu zarządu NW.
Witam forumowiczów. Pierwsze zebranie wspólnoty podobno odbyło się 26 kwietnia i wtedy NL posiadając prawie 100 % większość zatwierdziła co chciała . Drugie zebranie wspólnoty ma się odbyć podobno na początku października ale to nic pewnego.
gosia7711,
co do pierwszego zebrania to wlasnie powtwierdzilas to, czego sie domyslalismy.
A co do drugiego, to skad masz te informacje?
Co sadzisz o zwolaniu zebrania i odwolaniu Nova Lokum z roli zarzadcy?
Podpiszesz sie pod naszym wnioskiem?
Dzwoniłam we wtorek do NL i takiej informacji mi udzielono. A co do wniosku o odwołanie zarządu ( nieudolnego ) to oczywiście ,że się podpisze .
Fandango - wracam późno więc nie bardzo mogą Ci pomóc zebrac podpisy ale jak tylko będę miał ten wniosek przed sobą to z miejsca go podpisuję...
Wielkie dzieki za te deklaracje i prosze o wiecej, wiecej, wiecej!
[ Dodano: Pią Sie 24, 2007 15:58 ]
Witam Wszystkich,
jestem nowym lokatorem naszej Wspólnoty i mam nadzieję, że dowiem się czegoś ciekawego na naszym forum.
Po pierwsze chcę aby wszyscy mieli jasność, SM NL jest na naszym budynku jako Deweloper a nie Spółdzielnia i my wsyscy jako Właściciele tworzymy Wspólnotę. Wszystkie czynności jakie chcemy wykonać musimy robić w sposób prawny tzn.
1. wniosek o zebranie
2. uchwała Wspólnoty
3. zebranie środków finansowych
4. wyłonienie w drodze przetargu nowego zarządcy, Wykonawcy robót, Konsrewatora (bądź firmę)
Samo to niestety się nie zrobi i ktoś musi przygotować wszystkie dokumenty, może znajdziemy kogoś takiego z pośród nas, jeśli nie to mozemy tylko pomarzyć o Naszym Zarządzaniu.
Chcąc na przykład rozesłać pocztą powiadomienia do Lokatorów czyli członków Wspólnoty to powinniśmy mieć kasę na ten cel. Trudno coś wymagać jeżeli sami nie płacimy naszych zobowiązań. Niech każdy z nas zada sobie pytanie czy zapłacił np. na fundusz remontowy, znając odpowiedź na to podstawowe pytanie możemy sami stwierdzić, czy jakikolwiek Nowy Zarządzjący spełni nasze oczekiwania, bo według mnie za kilka miesięcy będziemy chcieli i tego zmienić.
Uderzmy się w piersi i zacznijmy najpierw wymagać OD SIEBIE, a potem rozliczajmy Zarządcę.
To tyle na moje pierwsze wystąpienie.
Zyczę nam Wszystkim dobrej współpracy w naszej Wspólnocie
nowy lokator
Witam cię Nowy Lokator
Chyba już cię polubiłem, twoje wywody są jak najbardziej prawidłowe, aby żądać musimy sami być "fair". Ja mam mieszkanie na klatce E i już po przejęciu mieszkań od NL jeden z nas wyłamał i zniszczył mechanizm drzwi wejściowych do budynku, Wykonawca juz raz diokonał naprawy, ale kolejny "nieudacznik" zniszczył powtórnie drzwi. Teraz niestety cała Wspólnota musi zebrać pieniądze, podjąć uchwałę w sprawie naprawy i wyłonić firmę lub konserwatora, który naprawi uszkodzenia. Sami jesteśmy sobie winni, ale obawiam się, że członkowie Wspólnoty z innych klatek nie zechcą płacić za naprawę drzwi w klatce E i co wówczas?
Zgadzam sę z Tobą Nowy Lokatorze, zacznijmy od siebie i wówczas wymagajmy od Zarządcy.
AndrzejK
nowy lokator,
Ja obstawiam następująco :
nowy lokator = Pióro
Kłobukowski,
Drogi Orion, -ie , idea piękna ale nie obraź sie bez sensu. Zablokowałeś dostęp do forum osobom z zewnątrz. Wiem z rozmów z sąsiadami, że ich to irytuje i w ogóle opuścili forum. Nie wszyscy muszą sie zaraz wypowiadać , wylewać publicznie. Może i zmusiłeś do tego żeby ludzie sie zarejestrowali i statystyki wzrosły ale nie tedy droga do pozyskiwania słuchaczy.
Inna kwestia to taka że w naszym bloku może 10-15 osób ma dostęp do netu. Kto to będzie czytał ?
Zauważ wpisuje sie Fandango, j_a_r , Rafu, Algidras, Beata, Ty i moja skromna osoba. Osob z pięcoma wpisami przez rok nie wymieniłem. Jak mamy prowadzić dyskusje między sobą to forum nie jest nam potrzebne - umówimy sie na piwko w pokusie i będzie przyjemne z pożytecznym.
Żartu nie zrozumiałem. A ograniczenie dostępu do forum przemyśl. Jak mamy dyskutować między sobą w gronie 5-6 osób to wymienimy sie GG i będzie to samo.
Obiecuję, że przemyślę.
Panowie, odbiegliśmy trochę o tematu. Ad rem.
Więc może jakieś konkrety. Moze wstępne zebranie w garażu, zaproponujcie datę może 06.09.2007 godz. 20:00, a ogłoszenia na naszych pięknych tablicach powieszę.
Ludzie napewno czytają forum ale nie wszyscy chcą się logować więc jest to dla nich teraz utrudnione, a net w naszym bloku ma więcej niz połowa lokatorów.
mieszkań jest 103 szt.
Czy wszystkie należą do właścicieli indywidualnych? Oprócz mieszkań są jeszcze lokale użytkowe na parterze oraz garaże podziemne. Czy są to lokale wyodrębnione (sprzedane), czy nadal są w posiadaniu SMNL? To ważne dla oszacowania udziałów NL. Chyba, że ktoś już ustalił te dane na podstawie księgi wieczystej działki w Sądzie Rejonowym w Oławie?
Z mojego Operatu wynika, że Nova Locum ma ok. 23% udziałów w gruncie (lokale+garaże). Doliczyć do tego należy jeszcze ICH mieszkania, których nie wiemy ile jest, ale raczej nie zmieni to znacznie ilości ww. udziałów.
Mimo to, proszę sąsiadów o sprawdzenie i potwierdzenie tej informacji.
Z "poczty pantoflowej" wiem, że maja pojawić sie niebawem w naszych skrzynkach informacje z proopozycjami ustaleń "grupy inicjatywnej mieszkańców" co dalszych działań w tym zakresie
[ Dodano: Czw Sie 30, 2007 12:05 ]
Fakt, jak wcześniej sie nie spotkamy i nie przedyskutujemy co nas nurtuje to na "oficjalnym" zebraniu będzie zamieszanie.
Jeszcze jest jeden niezwykle istotny aspekt spprawy. Deweloper sam powołując się na zarządcę prawdopodobnie sam, na podstawie posiadanych udziałów, na początku podpisywania aktów notarialnych, ze soba zorganizował zebranie wspólnoty i sama sobie uchwalił wymagane uchwały (np. regulamin wspólnoty, plan gospodarczy, wysokość opłat) i podpisał umowę na dalsze zarządzanie wspólnotą (termin !!!) - oczywiście bardzo korzystne dla siebie i teraz to wszytko obowiązuje wszystkich mieszkańców. Prawdopodobnie nikt z mieszkańców nie zna i nie został powiadomiony o treści tych uchwał. A ich zawartośc może być bardzo istotna dla dalszego losu wspólnoty bo deweloper mógł tam wpisac warunki jakie chciał.
Teraz będzie zapewne trudno to to wyprostować, ale na jest to możliwe. Wszysto zależy od woli, determinacji i wspólnego działania mieszkańców.
[ Dodano: Pią Sie 31, 2007 10:02 ]
Chodzi mi przede wszytkim, że nie wiemy co NL ma w tych spreparowanych kwitach. Jak się zabezpieczyła przed zmianami. Bo sa to kwity konstytuujące wspólnotę i określające sposób jej funkcjonowania, pierwsze zebranie jest w tej mierze decydujące. Możemy zostać zaskoczeni.
j_a_r,
uważam, że jako członkowie Wspólnoty mamy prawo wglądu do tych uchwał. Może by tak wykorzystać moment zebrania na upublicznienie tych supertajnych dokumentów - dopisując stosowny punkt w jego harmonogramie.
OK, bądźmy zatem dobrej myśli i wierzmy, że większośc mieszkańców stanie ręka w rękę i zewrze szergi w jednomyślności
Orion, prośba do Ciebie,
Czy możesz podać adres strony, na której opisane są szczególy przeprowadzania takiego zebrania, krok po kroku, z technicką głosowania i jego prowadzenia? Bo może to być zebranie bardzo gorące, a trzeba je przeprowadzić sprawnie i precyzyjnie.
Z góry dziękuję.
Myśle ze bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby wrzucenie do skrzynek pocztowych rozliczeń finansowych mieszkańców osiedla błękitnego. Tak aby każdy mógł się przekonać jak z nas zdziera NL.
Myśle że argument finansowy bedzie miał największą moc przekonywania. Takie przykładowe rozliczenie opatrzone komentarzem czego dotyczy może być cennym argumentem przy przekonywaniu do dalszego działania/
To prawda. Konkrety, a zwłaszcza pieniądze, najbardziej przemawiają do wyobraźni. Potrafią obudzić z letargu również tych, którzy chcą mieć tylko "święty spokój".
A to ciekawe..wrocilem wlasnie od kolegi i mam pytanie, dlaczego w kazdej klatce od A do D wisza kartki z ogloszeniami o inicjatywie przeciwko NL, a w klatce E juz nie, bardzo interesujace i bardzo demokratyczne posuniecie. Czy my lokatorzy klatki E mamy sie czuc jacys gorsi, czy moze papieru nie starczylo?
a może sabotaż ...sąsiedzi jak coś działacie to prosze nie pomijajcie klatki "E" i nie wywieszajcie na tablicy tylko do skrzynki!!! a i jeszcze jedno nie jest to potwierdzona informacja ale z tego co słyszłem to "E" nie wszyscy mają jeszcze akty!
och11,
hm... kartka powieszona byla na pewno
moze zerwal ja GS?
z tego co dowiedziałęm się przed chwila klatka E dzisiaj wieczorem też dostała ulotki.
dziwne podejście do sprawy, rzeczywiście pojawilo się ogłoszenie na tablicy ogloszeń, ale nie rozumiem sensu pisania w nim, że w skrzynkach znajdują sie jakieś kartki skoro takich kartek w skrzynkach nie ma. Pozostawia to wiele do myslenia...
Michal nie wiem gdzie mieszkasz ale jakos nie chce mi się wierzyc ze ty jako jedyny nie otrzymałeś wiadomości, moze po prostu nie chciales jej dostac...a może jesteś urodzonym pechowcem... a może twojej skrzynki nie ma na Jarzębinowej
och, jednego sasiada z klatki D tez sie pytalem i tez nie dostal, dziwne to wszystko.
Bylem przed chwila u sasiada z pietra i tez nic nie mial, powiedzial mi ze jego znajomi np. z klatki C tez nie mieli nic. Wiec juz na prawde nie wiem co to ma byc?? Bedziemy tworzyc wspolnote wszyscy razem, czy z podzialem na grupy?? Czy moze na kartki zabraklo pieniedzy? w takim razie, proponuje powiesic jedna kartke dla wszytskich na tablicy ogloszen, a nie olewac co po niektoych.
michal,
Chyba sie nieco zagalopowales ze swoimi wnioskami. Wierz mi, ze nikt nikogo nie olewa i staramy sie, aby wszyscy dostali kartki do skrzynek. Jesli jednak posiadasz odmienna wiedze, to powiedz to NAM, a MY szybko zareagujemy na Twoje spostrzezenia. Napisz np. prywatna wiadomosc do MNIE kto nie otrzymal kartki. W ten sposob POMOZESZ i nam i sobie i calej Wspolnocie. Nie uwazam za stosowne wypominania drobnych bledow sasiadom, ktorzy wzieli na swoje barki trud odwrocenia tej nienormalnej sytuacji w jakiej przyszlo nam zyc. Postaraj sie, prosze, uwierzyc, ze dzialamy w naszym wspolnym interesie.
Jesli masz jakies pomysly mogace pomoc w organizacji Wspolnoty, to zapraszamy do dyskusji oraz czynnego zaangazowania sie w sprawy tworzenia Nowej Wspolnoty.
Dodam tylko, że nadszedł czas dużej aktywności mieszkańćów dla uporządkowania naszych spraw. Po to aby później żyć spokojnie i regularnie opłacać rachunki. Dlatego cała nasza energia musi być skierowana na osiągnięcie celu jaki sobie wyznaczymy i współdziałanie. Do tego potrzebna realizacja zasady "jeden za wszystkich wszyscy za jednego"
Michał i Och11 klatka E potrzebuje wsparcia logistycznego. Nawiązcie bezpośredni kontakt z działającą już grupą ludzi i wspomózcie tych co poświecaj swoj czas dla wspólnej sprawy. Zbyt silna krytyka tych działań, może czasami z potknięciami, nie służy sprawie. A naprawdę jest co robić. Przekonajcie się!
Pozdrawiam
Mam pytanie, a mamy już kogoś na miejsce NL...?(zakładam że uda nam się odwołać Naszego obecnego zarządcę) Czy są już jakieś propozycje, sugestie?
Orion,
a co to właściwie jest zmiana sposobu zarządzania nieruchomością?
Czy to jest plan gospodarczy?
Jeśli wybierzemy nowego zarządcę (a tym samym zrezygnujemy z zarządu właścicielskiego wynajmując zawodowca), to uchwalenie nowego planu nie jest kolejnym krokiem?
Wyjaśnij, proszę, te wątpliwości.
OK. Wielkie dzięki za wyjaśnienia.
Plan gospodarczy to prostu budżet Wspólnoty. Z teago wycinikiem są opŁaty/zaliczki mieisięczneie ponoszone przez członków Wspónoty.
Uwaga!
11.09.2007 (wtorek) o g. 19.00 odbędzie się zebranie mieszkańców klatki "C". Informacja o miejscu spotkania znajduje się na zawiadomieniach wrzuconych do skrzynek pocztowych.
Jak przejąć zarząd nieruchomością wspólną?
Polecam artykuł z miesięcznika "Wspólnota Mieszkaniowa": http://free.polbox.pl/s/stryczn/Wspoln2.htm
Warto przeczytać. Jest tam cała lista spraw, które należy załatwić i dokumentów, które trzeba przejąć. Jest też o zebraniu, protokole, głosowaniu uchwał itp.
Wpadł mi w ręce artykulik z neta ws. wyboru zarządcy (źródła nie zanotowałem).
Chcesz mieć profesjonalny zarząd?
"To teraz trzeba znaleźć zarządcę. Wspólnota w tym celu może ogłosić przetarg. To jednak kosztuje - trzeba płacić choćby za ogłoszenia w gazetach. W praktyce wystarczy porównanie ofert zarządców działających w danej miejscowości (dzielnicy) i wybranie najlepszej.
UWAGA!
Porozmawiaj z sąsiadami z innych wspólnot, czy są zadowoleni ze swojego zarządcy.
O co pytać kandydatów?
1. Numer licencji zarządcy (plus jej kopia), dowód rejestracji działalności gospodarczej, REGON, NIP, numer polisy ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej zarządcy (plus kopia), liczba zatrudnionych osób, krótka historia firmy plus liczba obsługiwanych wspólnot.
UWAGA!
Jeśli kandydat współpracuje z dużą liczbą wspólnot, będzie miał prawdopodobnie dla twojej mało czasu.
2. Ile czasu jest w stanie miesięcznie poświęcić wspólnocie, czy będzie miał jakieś dyżury na terenie budynku, osiedla.
3. Czy ma księgowego plus numer telefonu do tego fachowca wraz ze wskazaniem godzin pracy.
4. Czy kandydat na zarządcę ma na etacie konserwatora, elektryka, kominiarza, którzy w każdej chwili mogą się zjawić we wspólnocie w razie awarii i naprawić usterkę.
Dodatkowo trzeba się dowiedzieć, jakie są ich godziny pracy oraz numery telefonów.
5. Poproś o przykład rozliczenia opłat za mieszkania ze wspólnoty, którą już kandydat prowadzi. Sprawdź, czy rozliczenie jest jasne i czytelne.
6. Wzór umowy.
7. Wysokość opłat. Zarządcy chcą, aby wynagradzać ich od metra kwadratowego powierzchni lokali (np. 60 gr za m kw.). Metoda ta ma jednak dwie wady. Po pierwsze, jest droga (zwłaszcza jeśli w skład wspólnoty wchodzi wiele mieszkań). Po drugie, zarządca często zaczyna swoją działalność od "mierzenia" wspólnoty, z którego wynika, że ma np. nie 5 tys. m kw., ale 5,8 tys. m kw., a więc powinien dostawać o kilkaset złotych więcej.
Można tego uniknąć, ustalając wynagrodzenie kwotowo, np. 3 tys. zł miesięcznie.
PAMIĘTAJ!
Najlepsza oferta nie zawsze znaczy najtańsza. Czasem warto zapłacić więcej zarządcy, który oferuje szerszy zakres usług i cieszy się dobrą opinią dotychczasowych klientów. Można też wystawić go na próbę, prosząc np. o sporządzenie szkicu planu gospodarczego dla wspólnoty. Oferenta, który odmówi sporządzenia takiego szkicu za darmo, trzeba od razu skreślić - nie traktuje on poważnie swojego biznesu."
witam wszystkich,
Jestem jak najbardziej za zmianą naszego zarządcy z uwagi na to, ze jest przede wszystkim za drogi. Na rynku są zarzadcy, którzy pobierają wynagrodzenie już od 0,30 zł za m2 miesięcznie. a NL zdziera z nas aż 1 zł.
Uważam, że z zarządcą, który bierze 0,45 gr/m2 trzeba jednak negocjować cenę i zlecić mu zarząd za 0,40/m2, ponieważ nasz budynek jest budynkiem nowym, ma dużą powierzchnię i nie wymaga dużych nakładów pracy. Zarądcy będzie się to i tak bardzo opłacało (przeliczcie sobie chociażby powierzchnię jednej klatki przez 40 groszy, a co dopiero całego budynku - jest to żywa gotówka!!)
Z tego co wiem, to warto wybrać z każdej klatki po 2 osoby do reprezentowania całej klatki. Muszą one być kumate - znać się chociażby na finansach, zeby zarządcę sprawdzać - szczególnie czy dobrze dysponuje naszymi środkami.
Ważne jest też spisanie umowy w ten sposób, by możliwe było jej rozwiązanie z zachowaniem np 1 miesięcznego terminu wypowiedzenia.
Ważne jest również, by nowy zarządca przejął od spółdzielni wszystkie dokumenty (łącznie z gwarancją na budynek od firmy, która go wybudowała)
to tyle z podpowiedzi, które uzyskałam od osoby która zajmuje się zarządzaniem nieruchomościami zawodowo. Szkoda, ze tak daleko mieszka, bo myślę, że stosowane przez nią kosztorysy wszystkim spodobałyby się bardziej.
jeszcze jedna uwaga na zakończenie: dlaczego płacimy za śmieci od metrów kwadratowych, czy (w propozycji tak jest) od lokali?? Nikt mi nie wmówi, ze 1 osoba mieszkająca w 50 metrowym mieszkaniu wyprodukuje więcej, bądź tyle samo śmieci co 3 mieszkające w 36 metrowym.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę owocnych dyskusji w najbliższych dniach
Ania.
A dlaczego w ogóle macie zarządcy płacić "od metra"? Czy nie lepiej ustalić wynagrodzenie kwotowo, np. 3.000 zł (przykład)? Ilość pracy zarządcy nie rośnie wprost proporcjonalnie do powierzchni użytkowej budynku w zarządzanej nieruchomości.
Co do opłat za śmieci - nie ma tu dobrego wyjścia.
Wspólnoty dość często przyjmują zasadę naliczania opłat od ilości osób, ale to jest liczba płynna, zmienia się często. Jeśli ktoś wyjedzie, ilość osób w lokalu spada, więc "należy się" ulga w opłatach, ale przecież koszt wywozu śmieci jest identyczny. Kto pokryje różnicę? Kto "upilnuje" zgłaszanie ilości osób, zamieszkałych w lokalu? Jak to sprawdzić? To jest pole do nieporozumień. Czy 3 osoby starsze wytwarzają tyle samo odpadów, co troje małych dzieci? Jak widać, nie ma metody "sprawiedliwej". To jest kwestia przyjętej umowy między właścicielami. Dla celów rozliczeń najprostszy (i niezmienny, bo metraż się nie kurczy) jest sposób naliczania opłat "od metra", czyli według udziałów. Zresztą chyba nie jest ważne, jak się nalicza opłatę, tylko ile się płaci.
Pilne i ważne!
Z tego co się dowiedziałem wynika, że krąży juz w obiegu mieszkańców propozycja opłat potencjalnego nowego zarządcy. Bardzo ważne będą teraz opinie mieszkańców co do tej propozycji zwłaszcza opłat bo trzeba szybko reagować aby ewentualnie negocjować i ustalić ostateczną wersję do zaakceptowania przez mieszkańców. Oszczędnoś na dziś to już 62 grosze za m2 za zarządzanie. Wywóz śmieci to 10 zł od mieszkania. Kwoty opłat sa uśrednione. Potencjalny zarządca obiecuje ewentualna korektę opłat, raczej w dół,jeżeli pozna rzeczywiste dane odnośnie nieruchomości
Na zebraniach klatkowych można będzie podyskutować o tym.
najważniejsze korzyści to dobre zarządzanie oraz stały kontakt z zarządcą i przepływ informacji.
Wpisujcie Wasze uwagi na forum
Chciałby co nieco sprostować
W nowej propozycji za zarząd jest mniej o 52 grosze niż żada NL (1 Zł)
Kwstaia podwyżki nie jest wymyślona bo o tym mówiła sąsiadka i pokazywała Ich pseudo dokumentację. kazali jej dopłacić. Wyszło coś ok. 360 zł. Zresztą ta sprawa będzie wyjaśniana na zebraniu klatkowym.
Co do Pani Sprzątającej to chyba nikt z nas nie ma do Niej zastrzezen. Wprost przeciwnie uważam że jest super. Natomiast, dostaje coś ponad 400 zł na miesiąc i to nieregularnie. Robi nie raz więcej niż możnaby wymagać. Ostatnio nie dostawała pieniędzy przez dwa miesiące i to z winy NL, która pod byle pozorem utrudnia wypłatę i robi z Niej "kozła ofiarnego". Prawie nie dostaje środków czystości.
Michal, sorry ale należych już do nielicznego wymierającego gatunku niektórych mieszkańców, którzy wierzą w to co powie NL
Zebranie wspólnoty Jarzębinowa 15-17 - przełożone
teren wspólny i jego zabezpieczenie
Ingerencje w część wspólną nieruchomości
Może wspólnie się uda :-)
Wspólne Jakuzi
Wspólnota mieszkaniowa
W murach spalonego miasta - próba interpretacji