Witajcie, od pewnego czasu każdy [mam na myśli mieszkańców poszczególnych mieszkań] z nas płaci coś co potocznie nazywamy 'czynszem'. Jest to pewna stała kwota. Zastanawiam się czy wiecie coś na temat ewentualnych rozliczeń co pewien okres? [wyrównania, dopłaty etc.] Czy wiecie czy NL będzie prowadzic cos takiego i jeśli tak to co jaki okres? Poza tym czy orientujecie się jak to będzie z rozliczaniem za ciepło dostarczane do mieszkań / klatek? Pozdrawiam
Nie kazdy placi.
A co bedzie potem zobaczymy, bo to zalezy od tego, kto bedzie administrowal budynkiem.
No wlasnie fajnie, ze jedni sa uczciwi i placa inni mieszkaja za darmo
I co bedzie zalezalo od tego kto bedzie administrowal budynkiem? ze beda musieli zaplacic albo nie?? zyc nie umierac
Od tego kto bedzie administrowal, bedzie zalezalo nie to, czy beda placic, tylko ile.
Jesli za uczciwe uwazasz placenie pieniedzy komus, kto w nieuczciwy sposob Cie do tego naklonil, to Twoja sprawa.
Nie można tego ująć lepiej.
Jest dokładnie tak, jak mówi Rafau.
Spółdzielnia żadnych opłat nie pobiera. Dostał ktoś fakturę do zapłaty od spółdzielni za ogrzewanie albo administrowanie? Ludzie sami wpłacają! Na jakiej podstawie????? Po co??? Jakieś tam papierki "protokoły" wszystko lipa. No ale przecież nie można komuś zabronić wpłacać nawet jeśli nie musi. W ten sposób utwierdzają spółdzielnie, że jest OK nie musi się spieszyć z oddaniem budynku bo i tak kasa leci oni nic nie tracą. Wszystkim jest dobrze "bo przecież firanki wiszą"
czyli rozumiem, że jest częsc osób, która nie płaci, a mimo tego dostarczana jest im do mieszkań woda [ciepła i zimna]... fajnie.. i to tak bez żadnych konsekwencji? czy deklarowaliście się, że płacic nie będziecie?
Zaraz, chwileczką - jak zwykle prawda jest gdzieś po środku /mam nadzieję/. Warto uporządkowac tok rozważań.
Otóż, odróżnic nalezy opłaty ekspolatacyjne od administracyjnych. Moim zdaniem opłaty eksploatacyjne w formie niewysokiego ryczałtu należy ponosić, nawet w okresie "adaptacji" mieszkań, w jakim cały niestety jesteśmy, bo jest zrozumiałe że w tym przypadku zużywa sie media dla tych potrzeb. Powinny one być jednolicie ustalone dla wszystkich. Dotyczy to opłat za prąd, ogrzewanie, zużycie ciepłej i zimnej wody, ścieki, wywóz śmieci. Natomiast cała koszty te /ich rzeczywista wysokość/ i pozostałe w stosunku do instytucji zewnętrznych powinien ponosić wyłacznie wykonawca albo developer do momentu przekazania budynku i mieszkań /bo nie zostały one prawidłowo przekazane/ nabywcom i ustaleniu zarządcy. Nabywcy mieszkan powinni zatem płacic ryczałt albo wykonawcy albo developerowi. Po warunkiem, że oni sami o to zadbają. Jeszcze "niewłaściciele" mieszkań nie powinni rozliczac sie bezpośrednio z tymi instytucjami np. za prąd bo to jest nadal miejsce budowy, ich przebywanie na ... jest warunkowe. To że zmuszono nas do podpisania umów z dostwcą energi na dostawę prądu budowlanego /drozszewgo/ to jest skandaliczne i wpisuje sie w całościowy obraz traktowania nas przez NL, która niczym sie nie przejmuje, a tym bardziej nami. Skandaliczny jest brak jakiejkolwiek informacji. Skandalicznych jest tu wiele rzeczy ... /akt notarialny uzależniony od nabywców!!!!/
Nikt nie ma prawa obecnie pobierać opłaty administracyjnej co potocznie nazywa sie "czynszem".
[ Dodano: Pią Mar 23, 2007 12:29 ]
Witam sąsiadów!
Chciałabym sie podzielić informacją, jaką uzyskałam od niejakiego pana K. dzisiaj. Mianowicie ryczałt, który płacimy (bądź niektórzy nie), to "takie tam różne opłaty" cytując. W skład tych różnych opłat wchodzą różne podatki, sprzątanie, wywóz nieczystości i inne (nie umiem powiedzieć co, bo tylko takie nieścisłe informacje uzyskałam) oraz jakiś tam ryczałt na zimną wodę, jaki? nikt tego nie wie. A woda będzie rozliczana na początku kwietnia. Przyjdzie jakiś pan/pani z NL odczyta stan licznika, po czym go zapląbuje. Zapłacić mamy ponoć tylko za zimną wodę w kwocie ok 6,59 zł za m3 (lekka różnica w groszach może być bo Pan mi to mówił z głowy), za ciepłą wogóle. Ciepło będzie rozliczane tylko i wyłącznie wg wskazań licznika na kaloryferach.
Pozdrawiam.
aż mi sie nie chce wierzyc, ze nie bedziemy placic za ciepla wode... może pan K zapomniał dopowiedziec o opłacie ogrzania wody? i czy odczyt z kaloryferow bedzie w tym samym czasie co odczyt z licznikow? bo za cieplo w mieszkaniu tez jakos musimy sie rozliczyc.. orientujecie sie?
witam.
Jaqb, u mnie żadne plomby nie dyndają od roku, a nawet od kilku miesięcy. Z ręka na portfelu mówię, iż ani ja ani kilka osób z mojej klatki z którymi rozmawiałam nie mamy żadnych plomb na wodomierzach. A to co przytoczyłam we wcześńiejszym poście to informacje uzyskane od NL(telefonicznie) bezpośrednio od pana K. Co z rozliczeniem ciepła, nie wiem? Mają być wg liczników. Kiedy? też nie wiem. Naprawdę ciężko tam uzyskać jakies konkretne informacje, a żeby do tego jeszcze uzyskać informacje zgodne z prawdą, to chyba raczej niemożłiwe...
Pozdrawiam serdecznie.
Tutaj akurat musze sie po raz pierwszy zgodzić z Anną - nic nie dynda na wodomierzach, tym bardziej plomby poza fabrycznymi. Sa ntomiast puste otwory i czekaja na druciki z plombą aby uniemożliwic dowolna wymianę wodomierza w całości.
Ponadto, nie wiem jak pozostali, ale nic mi nie wiadomo o gwarancjach na wodomierze, poza tym że ma je jakoby NL, ani też że nikt nie spisał ich stanu początkowego. Jedynym momentem ich spisania /prze nas/ był bodajże 5 luty 2007 r. na życzenie NL. I na tym koniec.
Orionie, pewnie masz rację, ale co z tego skoro NL twierdzi, że posiada takie, a na dodatek nam je przedstawiła
Drogi JARZE gwarancja twojego wodomierza leży w NL.NIe dostałeś jej przy tzw. odbiorze,zostały tylko spisane nr liczników , które zamontowali panowie Hydraulicy.
Drogi ALGIRDASIE- dokładnie tak. Natomiast, czy leży w NL to może tak może nie bo kto to wie
Moim skromnym zdaniem, to w NL leży dokładnie wszystko.
Zwracam honor . Plomby które widzę nie są na srubach mocujących licznik do rury tylko na samym liczniku.
ale brudne te wodomierze ... chyba nie używane
Właśnie mocno używane ale chyba przez robotników bo ja wycisnąłem z nich może ze 2m3 do tej pory
ja mieszkam tu dopiero od pół roku, a zużyłem jakieś 20 metrów... ups...
Ile osób mieszka łącznie z Tobą?
Uważasz, że zużycie jest zbyt duże? Jeśli nawet mieszkasz sam, takie zużycie nie jest żadną rewelacją. Średnio na osobę wypada 3-4 m3 miesięcznie, co za pół roku daje 18-24 metry sześcienne.
mieszkam z żoną...
...nie uważam, aby moje zużycie było dziwne, zastanawiam się tylko jak zrobił to jaqb...
2m3 przez pół roku?! jaqb, jak Ty to robisz? Ja też tak chcę!
jaqb, a moze Ty do mieszkania zjezdzasz tylko na łykendy?! bo inaczej nie moge sobie wyobrazic tak niskie zuzycie... w zasadzie moge ... ale nie chce pozdrawiam
Widzę ze nie zrozumieliście ironii ... Oczywiście ze w moją wanne zleciało wiecej niż 2m3 ale jak to sprawzić i rozliczyć skoro nikt liczników nie plombował i spisywał ich stanu. Skąd mam wiedzieć ze ja zaczynałem od zera ?
A ja juz myślałem, że zbierasz deszczówkę
Pewności nie mam. Jak to sprawdzić?
Magnes, czy odporność na magnes?
O magnesach:
http://huby.seo.pl/09_wod...GNESY_NEODYMOWE
http://www.fila-sztum.pl/wodom/magn.htm
O zabezpieczeniu przed magnesami:
http://www.wodomierze.com/zabezp.html
http://www.fila-sztum.pl/wodom/mokrob.htm
jaqb ironia ironią, ale jaki efekt niemal wszyscy 'podpisali' sie pod jak najnizszym zuzyciem wody i juz gotowi byli wyciagac od Ciebie porade jak to zrobic by tak jak Ty ..
Taaa, ukryta ironia czy udana prowokacja?
A propos odbiorów, gwarancji i opłat - poczytajcie poniższy tekst mówiący co może sie zdarzyć i jak to sie ze soba wszystko wiąże:
Według Stowarzyszenie Zarządców Nieruchomości:
W książce stoi zapisane ...
Temat poniższego tekstu nie wydaje się może szczególnie elektryzujący, ale zapewniam – porusza chyba najważniejszy problem w zarządzaniu nieruchomościami.
Jednym z podstawowych obowiązków zarządu wspólnoty mieszkaniowej jest zgodne z przepisami prowadzenie dokumentacji nieruchomości. I tak, jak sposób i zakres prowadzenia księgowości (ewidencji pozaksiegowej kosztów) zależy od podjętej uchwały, tak dokumentacja techniczna musi mieć określony przepisami zakres i charakter.
Ustawa z dnia 7 lipca 1994 Prawo budowlane, zarówno w obecnym kształcie, jak i przed zmianami zobowiązuje właściciela do prowadzenia książki obiektu budowlanego. Obowiązkowi temu nie podlegają jedynie obiekty wymienione w art. 29 ust. 1 ustawy, m.in. budynki jednorodzinne, obiekty małej architektury, do czasowego użytku, obiekty gospodarcze i inne – przy czym za jednorodzinne uważa się budynki zawierające do 2 lokali – tylko w zabudowie indywidualnej. Nie dotyczy to osiedli wielobudynkowych. Książka, zgodnie z Rozp. Min. Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 powinna być założona w dniu przekazania obiektu do użytkowania i prowadzona dla każdego oddzielnie.
Co możesz wyczytać ?
Jak ważnym dokumentem jest książka obiektu budowlanego, świadczy jej zawartość. Jest ona swoistą historią budynku – od momentu jego powstania, do jego rozbiórki, a nawet dłużej. W przypadku, kiedy obiekt podlega rozbiórce z przyczyn naturalnych i nie będzie przedmiotem postępowania sądowego, dokumentację należy przechowywać przez 3 lata od daty spisania protokółu rozbiórki obiektu. Gdy rozbiórka nastąpiła wskutek awarii czy katastrofy i istnieje prawdopodobieństwo wszczęcia w tej sprawie postępowania sądowego, dokumentację użytkowania wraz z książką obiektu należy przechowywać przez 10 lat. Jeśli natomiast obiekt był przedmiotem postępowania sądowego dokumenty przechowujemy przez okres 3 lat od daty uprawomocnienia się wyroku.
Książka obiektu powinna zawierać wszystkie wpisy odzwierciedlające stan i charakter budynku:
- rodzaj obiektu i adres,
- właściciela, zarządcę,
- protokół odbioru obiektu – numer i datę sporządzenia,
- pozwolenie na użytkowanie obiektu – nazwę organu, który wydał, numer i datę wydania,
- zmianę właściciela lub zarządcy – numer i datę protokołu przejęcia obiektu,
- wpis o zamknięciu książki, datę jej założenia.
Książka musi zawierać wykaz dokumentacji technicznej przekazanej przy jej zakładaniu, plan sytuacyjny obiektu z zaznaczonymi granicami nieruchomości z określeniem miejsc przyłączy czynników energetycznych, ich miejsc odcięcia oraz armatury i uzbrojenia terenu. Wpisami do książki winny być odnotowane obowiązkowe przeglądy z załączonymi protokołami, remonty, przebudowy. Nie zagłębiając się dalej w ścisłe wytyczne dotyczące szczegółowości wpisów należy podkreślić, że wszystkie informacje z nich wynikające – dla zainteresowanych – są nie do przecenienia. Im dokładniejsze tym lepiej.
Rzeczywistość
Wiele budynków przejmowanych przez wspólnoty jeżeli posiada książkę, to często prawie pustą – bez historii. Podobnie jest z dokumentacją. Przejęcie budynku z dokumentacją powykonawczą jest nierzadko pobożnym życzeniem. Nie dotyczy to tylko starych nieruchomości, ale także całkiem nowych. Dokumentacja nie jest tania, dlatego też niektórzy próbują przerzucić koszt na przejmująca zarząd wspólnotę. Niezależnie od rodzaju osoby przejmującej zarząd (wspólnota, zarządca) należy dołożyć wszelkich starań, aby dokumentacja była kompletna i zgodna z przepisami. Ustawa o własności lokali w art. 29 zobowiązuje wspólnotę do czynności zmierzających do opracowania brakującej dokumentacji i jej i aktualizacji. Do czasu wyodrębnienia własności ostatniego lokalu koszty ponosi dotychczasowy właściciel, później zapłaci wspólnota.
Chciałbym tu wskazać na szczególną rolę zarządców w porządkowaniu tych spraw. Przejęcie dokumentacji, a głównie jej stan ma wielkie znaczenie dla dalszego zarządzania nieruchomością. Książka obiektu wraz z załącznikami winna stanowić pełną historię budynku, ułatwiającą podejmowanie dalszych decyzji dla optymalnego gospodarowania nim.
... i odpowiedzialność
Organami kontrolującymi stan dokumentacji, a tym samym sposób prowadzenia książek obiektów budowlanych są jednostki nadzoru budowlanego. Nie stosowanie się do odnośnych przepisów bywa karane mandatem. Między innymi dlatego też należy zwrócić uwagę na prawidłowość przejmowanej dokumentacji, a w przypadku braków czy zaniedbań doprowadzić do jej uzupełnienia przez przekazującego i odebrać kompletną całość. O fakcie dobrze jest poinformować odnośny inspektorat nadzoru budowlanego, co może przyspieszyć sprawę.
Częściowe odbieranie niepełnej dokumentacji, protokoły rozbieżności, terminy uzupełniania często przeciągają procedury w nieskończoność, co prawie zawsze kończy się tak samo: dokumentację uzupełnia wspólnota na swój koszt.
W przypadku skomplikowanych nieruchomości, ze względu na wagę tematu dobrze jest odżałować trochę grosza i zlecić przejęcie wraz z oceną dokumentacji rzeczoznawcy lub osobie z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi.
Opracował: Andrzej Stefaniak
[ Dodano: Czw Kwi 05, 2007 11:47 ]
To fajnie ale z drugiej strony ... kurcze czemu nas o tym nie informują Trzeba wszystko indywidualnie wyciagać. Dowiadujemy sie o tym z drugich ust, zreszta bardzo miłych
j_a_r, widzę, że znasz już dobrze sąsiadów, przynajmniej niektórych.
Miłe usta, hmmm...
W. nie wiedziałem, że to Twoje usta piszą te słowa oczywiscie
Jagodnicy.. a czy w NL wskazano Wam jaką droga nalezy przebyc, by odzyskac 'nadwyżkę' zaplaconą przez nas za prąd budowlany? Tzn. czy oprócz umowy nalezy przedlozyc zaplacone faktury za co miesieczne dostarczenie prądu? Czy wystarczy raczej z pisemnym wnioskiem [z wykazaniem od kiedy placimy zawyzona oplate za prad] zwrocic sie do spoldzielni i ona od reki odda rożnice?
Księgowy powiedział, żeby przyjść do spółdzielni z umową z energetyką i oni sobie skserują tę umowę. Nic nie mówił o fakturach ani wnioskach. Różnicę mamy sobie odliczyć od "czynszu". Ale wiadomo - to było przez telefon. Jak tam pojadę po świętach to się okaże czy to takie proste.
w takim razie czekam ze zniecierpliwieniem na wieści mam nadzieje, ze beda pozytywne i zechcesz sie z nami na forum nimi podzielic pozdrawiam
Byłem dziś w spółdzielni. Skserowano umowę z energetyką. Do odliczenia 19,47 PLN/m-c (od momentu podpisania umowy).
Zastrzegam, że nie dostałem tego na piśmie.
to w takim razie trzeba bedzie wydobyc ta informacje w postaci pisemnej, znajac NL nie nalezy wierzyc na slowo... a to czego nie ma zapisane na dokumencie to nalezy uznac za niebyle... moze to straszne podejscie, ale lepiej sie miec w reku dokument... tak na wszelki ...
Ech, oświadczenia NL do naszych banków mają formę pisemną i co z tego...
Nadal zachodzę w głowę, czy chcieli dobrze, ale im się nie udało czy staliśmy się ofiarami wyrachowanej działalności zarządu...
hm.. wracajac do tematu prądu.. rozmawiałam dzis z NL i .. dowiedzialam sie, ze prawdopodobnie od 1 maja 2007 bedziemy placic nizsza stawke.. ale na zapytanie co w zwiazku z nadwyzka w oplacie za prad, ktora juz zaplacilismy poinformowano mnie, ze NL bedzie rozmawiac z przedsiebiorstwem energetycznym i moze cos uda sie wynegocjowac.. ale zebym nie robila sobie nadziei.. nie wspomniano nic o mozlwiosci zwrotu nadplaty w potaci odjecia od kwoty tzw. czynszu.. ani o ksero umowy z energetyka jako podstawy do w/w. czyzby kazdemu inna spiewka?
Jest tu ważniejszy problem do wyjasnienia, dotyczący rozliczęń z róznych tytułów, np. zużywanych mediów. Wielu z nas ma róznie określone opłaty ryczałtowe w tzw. protokołach zdawczo-odbiorczych. Jedne sa okresłone inne nie lub jest cała kwota sugerująca że obejmuje wszystko. Problem dotyczy głownie wysokości opłat za zuzycie wody przy nieodebranych/spisanych licznikach. Powinien byc określony już na poczatku ryczałt.
Dlaczego to wspominam bo dochodza głosy, że NL chce uzależnić podpisanie aktów od uregulowania wszystkich opłat. Nie byłoby w tym nic złego gdyby do żadania wszystkich opłat miałaby podstawy. Takimi podstawami sa wyłącznie podpisane obustronnie dokumenty oraz prawo NL wystepowania w charakterze jako zarzący, co nie może mieć zastosowania przed odbiorem budynku. Wiem, że wiele osób zsezorientowanych stanem rzeczy niepłaci niektórych opłat.
W przypadku zuzycia wody NL nie ma postaw prawnych do żadania od nas pełnej zapłaty za wodę wobec faktu nie przekazania nam stanu poczatkowego liczników w momencie podpisania tzw. protokołu. Wodomierze nie znaszej winy nie zostały zaplombowane. Formalnie trwa cały czas stan budowy. Było wiele awari i braków wody.
Tylko potwierdzony przez obie strony stan licznika i jego odbiór oraz umowa zarządcy z wodociągami i z nami moga byc podstawą do zapłaty. Znane sa bowiem wówczas stawki. Nie może być tak że NL jednostronnie podaje stawke bez podania podstawy. tym bardziej nie może NL uzależniać podpisania aktów od uiszczenia opłat nie popartych umowami.
Jakie jest Wasze zdanie bo musimy przyjąc jednolite stanowisko.?
j_a_r,
masz rację. Jednak obawiam sie, ze spoldzielnia bezwarunkowo uzalezni podpisanie aktu od uregulowania przedstawionych przez nia wyliczen.
I co wtedy?
no i jestesmy wtedy na straconej pozycji.. w naszej sytuacji to NL dyktuje warunki, a nie my im.. niestety nasze umowy wstepne nie zabezpieczaja nas w ogole... a tak by the way, zawsze mozemy poprosic o podanie źródeł, z ktorych wynikaja wyliczenia NL, tak przynajmniej mi sie wydaje..
Fandango,
to jest raczej pytanie czy żyjmy w panstwie gdzie jest przestrzegane prawo i czy mozna wbrew niemu tak postepować w świetle jupiterów. Czy nie można nic zaradzic. czy my jesteśmy dojne krowy i mamy płacic za zaniedbania developera, opóźnienia i brak uznawania nas za pełnoprawnych partnerów. Czy za własne ciężko wydane pieniądze mamy byc lekceważeni itd, itp.
Może to pytania retoryczne ...
Ważne jest jak też jak inni nabywcy zachowaja się i bedzie przyzwolenie na takie działanie.
ja uważam ze należy płacić sumiennie ale w oparciu o jasne określone zasady i umowy, których cały czas brakuje i tu jest burek pogrzebany.
[ Dodano: Pią Kwi 20, 2007 14:33 ]
odnosnie pradu cd... tylko ze jesli patrzec na mozliwosc placy nizszej stawki za dostawe pradu i terminu podanego przez NL.. to chyba jednak trzeba popatrzec przez rozowe okulary, bo z tego co pamietam energetyka zazadala sobie potwierdzenia przeniesienia wlasnosci.. a nie wszyscy szczesliwcy beda mogli podpisac akt notarialny przed tym terminem..
[ Dodano: Pią Kwi 20, 2007 14:15 ]
Kappiec,
ale co sie ruszyło
Oświeć nas
[ Dodano: Pią Kwi 20, 2007 16:04 ]
Aż tak dobrze to nie jest.Jednak wczoraj otrzymałam pismo(do banku), w którym NL informuje,ze procedura zakończenia budowy i odbioru została zakończona.Obecnie oczekują na wydanie zaświadczeń o samodzielności lokali.Informują ,żę zawarcie aktu nastąpi do 31.05. 07. Miejmy nadzieje,ze to prawda.Pozdrawiam
z rozmowy z NL wynika, ze pierwsze akty wlasnosci maja zostac przeniesione do konca kwietnia, kolejne w maju.. natomiast zasygnalizowano mi, ze w okolicy pierwszej polowy maja powinnam sie skontaktowac z A.Pioro w celu ustalenia jakie dokumenty i jakie informacje beda niezbedne do przeniesienia aktow wlasnosci. Oczywiscie wspomniano mi o notariuszu, z ktorym NL ma db uklady, co dla nas ponoc oznacza 20% rabatu [trzeba by bylo zweryfikowac u innych notariuszy jakiego rzedu oplat mozemy sie spodziewac, by moc porownac propozycje NL notariusz]. Odbiór miejsc parkingowych i mozliwosc korzystania z nich jest dosyc konkretnym sygnalem, ze budynek zostal odebrany i ma pozwolenie na uzytkowanie. Wiec moze tym razem termin podany ustnie przez NL nie jest slowami rzuconymi na wiatr..
Ja nie wiem my wszystko placimy regularnie co miesiac, wedlug tego co mielismy w protokole odbiory w punkcie 8, jest napisane ze zobowiazuje sie bla bla bla i podana cena za metr kwadratowy, wiec sie zobowiazujemy
Co do wody, to faktycznie liczniki nie sa zaplombowane, mniej wiecej wiemy ile wody zuzylismy, od pazdziernika cieplej jakos 28 metrow nie mowie ze nie, bo bardzo mozliwe i skoro tu mieszkam, myje sie to za to zaplace.
Siemanko ,witam wszystkich. Wracając do tematu opłat , skoro NL niema prawa pobierać opłat to próbuje wyłudzić od nas pieniądze . To może trzeba zainteresować tą sprawą PROKURATORA bo to jest przestępstwo. Pozdrawiam wszystkich narka .
butek1977,
to dorzuć do tego jeszcze poświadczenie nieprawdy dotyczące zgody na zameldowanie ludzi oraz przekręt z indywidualnymi umowami z ESV.
Tylko po co?
O opłatach notarialnych było już TUTAJ.
Rozliczenie z NL wygląda tak: sumujemy ciepła wode i zimna wodę i za jeden metr sześcienny NL sobie liczy 6,38 zł. Nie płacimy innej kwoty za ciepłą wode a innej za zimną, ponieważ w tym naszym ryczałcie płacimy za podgrzanie.
Również przed podpisaniem Aktu, należy się rozliczyć z owego ryczałtu. Przedziwne wyliczenia robi pan G. z NL i chcąc niechcąc, kupe kasy trza im zapłacić.
Ja już mam to za sobą, akt notarialny mam już w ręce.
pozdrawiam. anna
A ja nie rozumiem, niektorym sie wydaje chyba, ze beda tu mieszkac za darmo.
Ja bez problemu rozumiem roliczenie z NL i nic tam nie ma przedziwnego i trudnego do zrozumienia...
welusiaa, ja trównież uważam, że należy płacić, jak się mieszka i zużywa pewne rzeczy. Ja płacę. Jeżeli u Ciebie nie ma nic przedziwnego w rozliczeniu , to gratuluję, może pan Grzegorz w kolejnych rozliczeniach wykazał się większą kompetencją i skrupulatnością. Ja wiem, skąd się biorą pewne kwoty i potrafię to zrozumieć i wyliczyć, ale nieścisłości kilku, bądź kilkunasto złotowe nie są dla mnie zrozumiałe. Uważam, że powinno co do grosza wszystko grać! Takie jest moje zdanie i moge takie mieć
anna, to moze trzeba sie dowiedziec i kazac sobie wytlumaczyc, az zrozumiesz skad masz takie kwoty i wtedy bedzie wszystko jasne, przezciez z nieba na pewno te wyliczenia sie nie wziely )
welusiaa,
to twoja argumentacja może wzburzyc krew ...
Oczywiste to jest tylko to że umrzemy.
natomiat dla wiekszości oczywiste jest, że trzeba płacic zawystawione rachunki/faktury z dokładnym wskazaniem za co, ile i na jakiej podstawie. Póki co obowiązuje kodeks cywilny i nalezy zawrzeć jakakolwiek forme umowy przez Dwie strony. I na tej podstawie płacić. Nie może byc tak, że ktoś sobie co wyliczy a druga strona musi to zapłacić bezwarunkowo. To trzeba tez w odpowiednich rubrykach zaksiegować. W przeciwnym razie NL wrzuca to wspólnego worka i ma uzupełnienie dziury finnasowej.
To co żąda NL, poza określonymi w dokumentach opłatami, to opłaty "rzucone na twarz". Wymyslone w tej chwili. A gdzie oni byli rok temu. Czemu to niez zostało wpisane w tym śmiesznym tzw. protokole zd-odb. czemu nie podpisalismy np. umowy na tymczasowe administrowanie bucynkiem. czemu nie spisano liczników. To nie my mamy płacić za bałaganiarstwo NL.
Poza tym dopiero od 10.04. 2007 r. można ewentualnie jakieś opłaty bo to jest termin odbioru bydynku przez Inspekcje. Wczesniej wszystko było nielegalne, w tym zamieszkanie, zameldowanie, indywidualne liczniki pradu itp. Data wydania lokalu nie może byc wcześniejsza niż data odbioru budynku. NL łamie i nagina prawo a Ty apelujesz do naszej uczciwości. Masz ochotę to płać na rzowój NL dla idei, ale pozwól innym aby oczekiwali respektowania ogólnie przyjetych zasad rozliczen.
A już zgrozą jest, że wszystko to dzieje sie po szantażem nie podpisania aktu notarialnego.
No ale jak ma sie takie podejście jak Welusiaa ...
welusiaa,
Twoje argumenty niestety świadczą tylko o Tobie! To, na szczęście, sobie wystawiasz świadectwo takim zachowaniem, a nie reszcie zdroworozsądkowych i szanujących swoje prawa mieszkańców.
Uczciwość, w moim rozumieniu, nie ma nic wspólnego z naiwnością, a już na pewno nie jest synonimem służalczości.
Siemanko. Ludzie , NL ma nas głęboko w DU...... !!. może trzeba zawiadomić jakąś instytucje która chętnie zajmie się kontrolą dokumentów i określi na jakiej podstawie ciągną od nas kase. może przy okazji jakaś stacja telewizyjna chętnie nakręci jakiś reportaż NL i , przyszli klienci dowiedzą się z kim mają doczynienia .
Moze maly, niewinny donosik do US...?
Siemanko . Miałem namyśli trochę inny urząd na przykład Prokurature ale US też może być . Jestem za !!! .
Dorian, rozliczenie wygląda tak: ryczałt naliczony - czyli kwota która wyjdzie panu Grzegorzowi, to ten ryczałt co mamy płacić, następna pozycją jest ryczałt zapłacony - czyli to, co do NL wpłynęło, to co my im zapłaciliśmy, a trzecią pozycją w rozliczeniu jest woda - czyli jak pisałam wyżej, woda ciepła plus woda zimna i stawka za metr 6,38. Z ryczałtu jak wychodzi nadpłata bądź niedopłata to jest to sumowane z wodą i wychodzi spora sumka. Ja miałam nadpłate w ryczałcie zapłaconym w stosunku do naliczonego,więc nie popłynęłam tak bardzo , bo zapłaciłam 320 zł.
Pozdrawiam, i życze powodzenia w negocjacjach i ustaleniach z NL.
Aha, w ryczałcie, nie wiadomo za co płaciliśmy. Ponoć podgrzanie wody tam było i dla tego płacimy tylko za zimną wodę.
jaqb, co za ryczałt? tego nie wiedzą nawet najstarsi górale. Żartuję oczywiście. Tą informację należy żądać od NL, bo nikt z nas nie wie, co tam było. Ja prosiłam kilkakrotnie o wyjaśnienie, nie dostałam żadnej informacji. Jedyna informacja to była ta, że między innymi było tam podgrzanie wody i "takie tam inne opłaty" cytując za panem K.
dobre
Ja sie poddaję - to bez sensu.
Zaraz pewnie welusiasia sie odezwie ze chcemy tutaj mieszkać za darmo ale wolałbym wiedzieć za co płacę i na co wydaję swoje ciężko zarobione pieniądze. Nie mam pieniędzy nawet żeby wspomóc Jurka Owsiaka a tu muszę wspierać NL ...
jaqb,
ale oni muszą płacić podatki i różne inne opłaty
Normalnie juz nie moge jak niektorzy maca wode...
Wydaje mi sie, albo przynajmniej ja tak to rozumiem i nie mam zadnego z tym problemu ze w ryczalt byla/jest wliczona cena - ogzrewania wody, wywoz smieci, oplacenie pani sprztaczaki itd.
Nie rozumiem swietego oburzenia niektorych i jak to jest ze czesc sasiadow placi, a czesc nie, tak wiem Ci co placa, w tym tez ja sa glupi wedlug was. Oburzacie Cie ze jakis HARACZ NL bierze od nas itd. nie chcesz nie plac, nie zgadadz sie na to, ale skoro tu mieszkamy to chyba trzeba placic. Tak samo wasze pretensje, ze najpierw sie wprowadzalismy, dopiero potem akty, to trzeba bylo sie nie wprowadzac, wykonczyc mieszkanie i wprowadzic sie zgodnie z prawem.
Wkurza mnie co to wypisujecie, wszyscy sa najmadrzejsi, duzo piszecie a nic nie robicie.
Mam nadzieje, ze NL bedzie zarzadzac budynkiem, bo jakbyscie Wy mieli to bysmy zgineli marnie...
Pozdrawiam, wiecej to nie bede wchodzic zeby sobie nie psuc humoru.
[ Dodano: Sro Maj 16, 2007 09:00 ]
jaqb, wywołałes wilka z lasu, hehe
uuu ... nie gotuj się tak koleżanko.
Ja tylko chciałem sie dowiedzieć od was co już udało wam sie ustalić - taka jest rola Forum żeby dzielić się opiniami.
Nie umiesz sie podzielić informacjami to faktycznie nie pisz więcej.
A ja mam nadzieje ze NL nie będzie jednak zarządcą bo jeśli tak to mogliby ciebie wybrać na członka zarządu a ty widzę wierzysz w słowa spółdzielni jak mocherowe berety w Kaczyńskich.
Wystarczą ci "wyjaśnienia" NL spoko - pozwól że ja poproszę o rozliczenie.
No to pa pa Weelusia ... z takimi poglądami to nadajesz sie do jednego z mediów Ojca Dyrektora. A może to berecik za bardzo grzeje w głowe? W każdym razie zaprezentowałaś sie super.
Raczej nie jestem skory do pisania takich słów ale jak ktos jest głuchy na argumenty i tylko służalczo wystepuje jako adwokat NL, to siła wyzsza.
Jak widać na nic zdaja sie argumenty, że nie chodzi o nie płacenie ale o płacenie w oparciu o umowę obustronną, a nie dowolność interpretacji. Kto zabronił NL w odpowiednim czasie zadbać o jej interesy i wpisać wyczerpująco np. w tzw. protokole zd-odb. ryczałt np. za wodę. Dalczego nie ma jednolitych zasad dla wszystkich?
Dlaczego nabywcy lokali maja płacic za bałagan i nieudolnośc organizacyjną NL i przeciaganie w nieskończoność zakończenia spraw związanych z budową?
To NL skusiła nas abyśmy zapłacili nasze pieniądze w zamian za wybudowanie dla nas mieszkań i wywiązanie sie z umowy. Tylko po wpłaceniu przez pieniędzy zapomniała o zobowiązaniach, a nabywców traktuje .... ah szkoda gadać. Niestety niektórzy nie łapią tych faktów ...
Często używa sie argumentu bo przecież uzywaliscie wody to trzeba zapłacić. Tak tylko trzeba wczesniej było określić pisemnie zasady wzajemnych rozliczeń, a nie obudzic sie po roku i rzucac na twarz jakieś astronomiczne kwoty z ządaniem wpłaty na konto NL pod szantażem nie podpisania aktu.
Zasada jest co nie uzgodnione nie obowiązuje.
To tak jak w sytuacji gdy ktos korzysta np. z czyjejs drogi np. przez rok bez sprzeciwu właściciela, a po roku właściciel przychodzi i mówi zapłać mi 1000 zł za to bo przecież korzystałeś z niej.
Argumentacja Kalego
Atmosfera zrobiła się gorąca... Nie chcę się wtrącać, ale muszę sprostować wypowiedź jaqba:
Aniu - dziękuję za informację. Dzisiaj do nich zawitałem i okazało się, że w moim przypadku opłaty ryczałtowe nie były wcale takie enigmatyczne. Policzyli mi metraż mieszkania x 1,75 zł - w tej opłacie mieściło się właśnie podgrzanie wody i ryczałtowe zużycie ciepła w grzejnikach. Do tego doszło 30 zł za energię elektryczną. Kwota zgodziła mi się - nie mam się tu raczej czego czepić.
I tu mam raczej miłą informację i sugestię jednocześnie, dla tych co będą szli się rozliczać - koniecznie weźcie ze sobą umowę z ESV. Na miejscu Pan Grzegorz dokona obliczenia wszystkich miesięcy od zawarcia umowy z ESV, następnie pomnoży to razy kwotę opłaty abonamentowej z faktur, a wynik tego mnożenia dopisze w słupku na waszą korzyść - mi wyszło raptem 137 zł, ale zawsze o tyle mniej mogłem NL zapłacić w rozliczeniach
Dorian, wszystko fajnie wyglada z tym ESV, ale dla czego nikt nas o niczym JAK ZWYKLE nie informuje !
No cóż Aniu każdy mieszkaniec to duch święty i będzie to wiedział sam
Swoją drogą przepływ informacji od NL jest porażający
Ręce opadają...
A co ma Pan Grzegorz do mojej umowy z ESV?
Może jak wezmę umowę z IKATELEM, to też się uda coś odliczyć?
Mam jeszcze kilka faktur z ORANGE, które uważam, że zawierają zbyt wysoki abonament. Może też uda się je dopisać po stronie MA na moim koncie w NL.
Fandango
masz rację - nic nie ma do Twojej umowy, bo w końcu też nie w jego interesie, ale w Twoim jest że dwa razy płacisz abonament energetyczny i należy ci się zwrot
Dorian,
owszem, nalezy mi sie zwrot, ale calosci.
To prad budowlany i za niego placi deweloper do momentu wyodrebnienia lokali i podpisania odbiorow mieszkan. I tylko w tej kolejnosci. A nie na odwrot, jak to mialo miejsca na jarzebinowej.
Spoko, jesli chca teraz odliczyc czesc rachunkow, to ja nie mam nic przeciwko.
Mam jednak pytanie. Czy ktos dostal fakture za zuzyte media?
Jagodnicy, to zależy chyba od bramy. Pierwsze bramy miały z tego co sie orientuję mniejsze ryczałty. Ja jestem z bramy C i tez płaciłam 2,95
Jagodnicy,
nie jestescie sami. Ja tez mam tyle. W tej kwocie...
Podgrzanie wody zdaje sie nie ma nic wspólnego ze zużytą wodą. To nielogiczne.
Ale jest faktycznie coś nie halo ... pierwsza klatka 1,75 zł/m2 - trzecia klatka 2,95 zł/m2 - ostatnia klatka ( widziałem zapis ) 4.65 zł/m2
Za co te stawki i dlaczego różne dla kolejnych klatek ?
jak widać, w NL, tani był tylko metr mieszkania, a reszta to już inna bajka ...
Jagodnicy,
jeśli brać pod uwagę tylko treść tzw. protokołów zdawczo-odbiorczych i makaron nawijany nam przez zarząd NL, to masz rację.
Ale jeśliby kierować się literą prawa, to każdy powinien płacić tyle samo, czyli nic.
JAGODNICY .... To za co masz zapłacić w ryczałcie ? - widzę dwie opcje :
1.OGRZEWANIE ( w moim rozumieniu C.O. )
2. PODGRZANIE ( tutaj dowolność interpretacji. podgrznie wody, podgrzanie kaloryfera, podgrzanie na klatce schodowej, i co tam jeszcze chcesz ... )
Jagodnicy,
Dwa pytania:
1. Czy pismo, które dostałeś zawiera pieczęcie/podpisy NL?
2. Czy dostałeś faktury za dokonane wpłaty? A jeśli nie to jaki masz dowód na to, że ich w ogóle dokonałeś?
Jagodnicy,
nie chodziło mi o to, żeby Cię na czymś złapać i pokazać jaki to ja jestem cwaniak, ale o to, żeby zwócić uwagę na coś, co jest kluczowe w trosce o nasze interesy.
Wypisywanie niczym niepotwierdzonych pisemek, a także uchylanie się od fakturowania przelewów skutkuje tym, że nasze pieniadze trafiają w bliżej nieokreśloną czarną dziurę. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby za kilka tygodni/miesięcy ktoś inny nie mógł się o nie upomnieć. I wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębami.
Poza tym, jeśli rozliczenia spółdzielni byłyby choć trochę legalne, to uważam, że nie robiłaby ona żadnych problemów z wystawianiem faktur i potwierdzaniem pisemek. Bo po co? A tak, wiją się jak piskorz i (jak się okazuje skutecznie) mydlą oczy uczciwym ludziom, że nie są w stanie sprawdzić wpłaty na konto.
Ja mogę im chętnie pokazać, jak to się robi (sic!).
Dobra wiadomość jest taka, że podpisanie aktu notarialnego nie jest uzależnione od dokonania żadnej wpłaty na konto spółdzielni. Więc można z nimi później powalczyć o właściwe pisma i faktury. Mój błąd, że się tym nie zająłem.
Fandango,
czy taka fantastyczna nie wiem ...
fantastyczna byłaby gdyby do aktu był podpiety załącznik z rozliczeniem - co do złotówki.
"Ponadto kupujący zobowiązuje się uiścić wszelkie opłaty związane z eksploatacją nabywanego lokalu za okres od dnia wydania do daty podpisania tego aktu."
taki zapis jest w projekcie aktu.
Nie ma w tym mowy jaką kwotę , za co i dla kogo.
Zatem równie dobrze przelewy dotychczasowe na konto spółdzielni mogą być zaksięgowane na darowiznę a potem dostaniesz rozliczenie i zgodnie z zapisami w akcie płacisz od nowa.
Siemanko . Umnie w akcie , zapisu pod tytułem ---
"Ponadto kupujący zobowiązuje się uiścić wszelkie opłaty związane z eksploatacją nabywanego lokalu za okres od dnia wydania do daty podpisania tego aktu."
BRAK .
wiecie, że doczekałam sie tzw. dokładnego rozliczenia od NL, takiego na papierze, pod którym pani P. się podpisała. Oczywiście pan Grzegorz za pierwszym razem nie miał racji , więc drodzy sąsiedzi, żądajcie DOKÂŁADNYCH rozliczeń.
To bardzo dobry sygnał dla tych, którzy jeszcze nie podpisali aktu, po uprzednim uiszczeniu haraczu. Może uda im się tego uniknąć, czego gorąco życzę.
[ Dodano: Wto Maj 22, 2007 15:23 ]
w czym? w zwykłych rachunkach. Ale co lepsze, pomylił sie na własną niekorzyść...
pomyłka tkwiła w pozycji tzw. "ryczałt naliczony". Jak widać, był to bardzo skomplikowany rachunek
to jak to teraz wygląda ? możesz przytoczyć kilak wierszy - pozycji ?
rozliczenie wygląda dosyć dokładnie. tzn jest to, co zostało wziete pod uwage:
- powierzchnia użytkowa
- opłata ryczałtowa
- stawka za m3 wody
- miesięczny ryczałt
-okres rozliczeniowy (czyli od daty tzw.protokołu odbioru do dnia podpisania aktu notarialnego)
Później wyliczenia w/g powyższego. I tutaj mogę się zgodzić (jeśli chodzi o cyferki )
czyli cieszysz się ze zapłaciłaś po starym rozliczeniu ...
nie martwi cię ze za jakiś czas przyjdzie ci płacić od nowa ?
Może sie okazać ze twoje rozliczenie było niedokładne ... masz jakieś niedopłaty i trzeba będzie to wyrównać ...
Jakie to są cyferki - poinformuj tych którzy są przed całą procedurą ...
jaqb, a propo cyferek to mówione juz było setki razy (woda 6,38 no i ryczałt, w zależności od bramy, ja mam 2,95 m2)
Jeśłi chodzi o nadpłaty, niedopłaty, to ja należę do tych osób, które zawsze mają nadpłatę. A z wylliczeń, których dokonał p.Grzegorz, wyszla różnica 4 zł, więc nie duża, ale zawsze pewna nieścisłość jest.
Podczas mojej wczorajszej wizyty w NL uslyszalem co nastepuje:
1. Faktury za wode nie dostane, bo "nie mam osobowosci prawnej".
2. Faktury za ryczalt naliczony nie bedzie, bo patrz pkt. 1.
3. Do konca maja Energosystem ma spisac stan podzielnikow, a oplata za to cieplo ma byc pokryta z w/w ryczaltow, tzn. haraczy, ktore placilismy przed podpisaniam aktow
Fandango, a czy wiesz coś na temat zwrotów za jakąś opłatę przesyłową czy coś takiego płaconą do ESV, a NL ponoć oddaje ??? ktos juz wcześniej o tym pisał, że dostał taki zwrot, około 130 zł ???
Dorian napisał: "I tu mam raczej miłą informację i sugestię jednocześnie, dla tych co będą szli się rozliczać - koniecznie weźcie ze sobą umowę z ESV. Na miejscu Pan Grzegorz dokona obliczenia wszystkich miesięcy od zawarcia umowy z ESV, następnie pomnoży to razy kwotę opłaty abonamentowej z faktur, a wynik tego mnożenia dopisze w słupku na waszą korzyść - mi wyszło raptem 137 zł, ale zawsze o tyle mniej mogłem NL zapłacić w rozliczeniach "
anna,
po zwróceniu w biurze NL uwagi na to, że za wycieraczką samochodu (a może ćwierkały o tym jaskółki - już nie pamiętam) znalazłem informację o zwrotach różnicy taryf za prąd, poproszono mnie o umowę z ESV i od sumy haraczu odliczono 137 zł.
Nie liczyłem tego, więc nie wiem jaka jest ta różnica faktycznie.
I pytam Was - moi sąsiedzi: co ma NL do mojej, i tak z resztą nieważnie zawatej, umowy z ESV?
no to super.. widać, że NL traktuje każdego indywidualnie.. mnie poinformowano, że rozliczenia z ESV to moja sprawa, i NL nie ma nic do tego, bo to nie ona podpisywała umowy.I o żadnych zwrotach nie ma mowy. Przy czym pan K poinformował mnie, że w jego ocenie ESV niesłusznie zaklasyfikowała nas do grupy przesyłowej C11 i że on by o to walczył już wcześniej, by zmienić na .. zdaje sie G11..
No indywidualnie, to raczej nie. Arogancko, to na pewno tak!
Dzisiaj zadzwoniłam sobie do NL i pan Grzegorz raczył mnie poinformować, że i owszem, zwracają, na podstawie okazanej umowy z ESV, 19,47 za pełny miesiąc od podpisania umowy. A dla czego nie informują? Bo po co!!! A nóż ktoś nie będzie dociekliwy, nie śledzi forum, i nie dowie się. Zawsze to pare groszy więcej zostanie na czyimś koncie. A jak zadałam pytanie, czemu nie zostałam o tym poinformowana przy robieniu rozliczenia, bo w tej chwili mam nadpłate, to nie umiał mi odpowiedzieć! Szczyt bezczelności takie traktowanie!!!!
A czynsze nie wiadomo kiedy będą ustalone. I oby nie było tak jak z wodą, że każą nam zapłacić za pół roku albo i więcej.
Anno, to nie jest jest jeszcze szczyt beszczelności. A co powiesz na zostanie wyzuconym z Biura NL przez złotousta Panią P. z braku argumentów merytorycznych, oczywiscie po jej stronie. To dopiero jest coś - adrenalina za własne pieniądze
[ Dodano: Pią Maj 25, 2007 14:52 ]
Droga Anno, to super wieści, spróbuję zatem się dobić w najbliższym czasie do pana G i porozmawiać na temat zwrotu tej kwoty. Zastanawia mnie jedynie podstawa, która pozwala nam sie domagać zwrotu od NL.. przecież w kwestii dostarczenia prądu podpisywaliśmy bezpośrednio umowy z ESV. Co NL ma do tego?
hmm........szkoda słów, ręce opadają !!!
Ciekawe czy ktoś z NL czyta to forum ???
Dorian,
a czy te spółdzielnie oddawały mieszkania do użytkowania zanim uzyskały pozwolenie na użytkowanie bloku i wyodrębniły samodzielność lokali?
Droga Anno,
ok, zwracają, bądź nie, ale inna kwestia. Oni, czyli NL zwracają nam koszt opłaty przesyłowej, tak? Tzn, za jaki okres nam to zwracają, do kiedy? Do momentu zmiany z taryfy C11 na G11 ? Czy ta zmiana wogóle nastąpi, kiedy nastąpi i czy my mamy się o to starać?
z informacji od pana G wynika, że początkiem dla 'zwrotu' kosztu opłaty przesyłowej jest data na umowie z ESV [z tego co pamiętam na 2-giej stronie umowy paragraf 5], końcem jest data przeniesienia aktu własności notarialnie, gdyż od tego momentu przekazując do wglądu ESV akt notarilany ESV ma obowiązek zmienić taryfę na G11 oraz potwierdzić ten fakt aneksem do umowy [na moją wiedzę aneks do umowy ma zostać dostarczony przez ESV z fakturą za maj]. Pozdrawiam
Jagodnicy,
to nie znaczy, że jedni drugim mogą sobie wzajemnie pokazywać moje umowy.
W akcie mam jeszcze stan cywilny i imiona rodziców oraz cenę mieszkania, co również niewiele powinno obchodzić elektryków. Chyba, że te dane też podałeś ESV.
W momencie zawierania umowy taki tytuł prawny nie istniał, więc nie może stanowić załącznika.
Sam zaniosę akt do ESV i nie potrzebuję żadnych doręczycieli, zwłaszcza w przypadku, gdy nie było to w ogóle ze mną uzgadniane.
Jagodnicy,
no więc właśnie. Skoro sam muszę iść podpisać aneks, to wezmę ze sobą akt. Proste. Chyba, że ktoś inny ma zamiar podpisać go za mnie.
W kwestii aneksu - nie wiem czy wszyscy tak mają - aneks dostarczono razem z ostatnim rachunkiem za maj już bez extra opłaty - taryfa dla gospodarstw domowych. Bez chodzenia, bez aktu notarialnego. Mówisz masz, nie mówisz też masz. Wszystko jest "OK"!?
Drodzy sąsiedzi!
Moim zdaniem aneks do prawnie nieważnej umowy, również jest nieważny. Dlatego należy podpisać nową umowę.
Na dniach pójdę do ESV i zorientuję się w tej sprawie.
A może ktoś z Was już coś wie w kwestii takiej ewentualności?
tylko tyle, że w rachunku za maj jest już nowa taryfa, G11 i co za tym idzie opłata przesylowa się zmniejszyła do 1,50 bodjże (teraz troche zmyślam bo nie mam rachunku przed oczami, hehe)
różnica zauważalna w rachunku.
Współczyjac tym co morduja sie z NL w sprawie rozliczeń do podpisania aktu i płaczą ale płacą. Chciałbym zwrócic uwagę na na inny aspekt rozliczen z NL, który dotyczy tych co już podpisali akty notarialne.
Zgodnie ze stanem faktyczny obecnie zarzadcą budynku jest NL. Sytuacja o tyle powtarza się, że NL teraz tez nie widzi potrzeby aby poinformować nas o planowanych wysokościach opłat /ile i za co i od kiedy oraz na jakiej podstawie/ - co powinna zrobić juz daaa...wno.
Czyli znów np. po pół roku NL coś tam pooblicza i każe nam płacic wstecz. A przecież wydatki idą na bieżaco i trudno będzie płacić jakieś ogromne kwoty później. Czyli rutyna - robia co chcą z nami.
To pod rozwage tych, którzy jeszcze nie przejrzeli na oczy w swoim bezgranicznym uwielbieniu do NL i ich zdolnosci zarządczych i organizacyjnych ...
Skoro jesteście już wspólnotą, żądajcie od NL jako zarządcy zwołania zebrania, na którym przedstawi rozliczenie kosztów dotychczasowych oraz plan gospodarczy (rzeczowo-finansowy) na 2007 rok. Taki plan przyjmują właściciele w drodze uchwały. Uchwała musi zawierać metodę naliczania zaliczki na koszty zarządu nieruchomością (od udziałów lub od 1 m2 powierzchni lokalu) oraz kwotę. Konkretną wysokość zaliczek dla poszczególnych właścicieli oblicza zarządca, ale możecie to ująć również bezpośrednio w uchwale, żeby "ulżyć" zarządcy
Zażądajcie też, aby projekty uchwał wraz z wyliczeniem poszczególnych kosztów, zarządca przekazał właścicielom wraz z zawiadomieniem o zebraniu, żebyście mogli się z tym zapoznać i przygotować do zebrania.
Pamiętajcie, że to Wy jesteście panem i władcą we wspólnocie, ale TYLKO na zebraniu. Potem rządzi zarządca, którego nie możecie w praktyce do niczego zmusić (chyba, że łamie prawo lub narusza uzasadnione interesy właścicieli - wówczas zostaje sąd). Ponieważ macie złe doświadczenia i niewielkie zaufanie do NL, najlepiej jak najszybciej zmienić zarządcę.
Pytanie podstawowe: ile lokali zostało sprzedanych?
Jeżeli większość udziałów ma deweloper, który jest zarządcą, nie warto się spieszyć z zebraniem, bo NL jako dominujący właściciel przegłosuje Was!
Wczoraj w godzinach nocnych część mieszkańców zelektryzowała informacja podrzucona (jak kukułcze jajo) do skrzynek. Ja akurat stsouję zasadę, że jeśli coś nie jest zadresowane lub podpisane z imienia i nazwiska traktuję, że to reklama i wyrzucam do kosza (zwłaszcza rzeczy wymagające potwierdzenia). Dlatego tez nie jestem w posiadaniu tego cudownego skrawka papieru.
Jednakże widziałem taką ulotkę(i) u sąsiada. Można by rzec brak słów nad pomysłowością (czytaj: głupotą) tego co to pisał. Bo, oczywiście te karteluszki nie sa czytelnie podpisane. Ot tak ktos sobie zrobił zygzaczek.
Można by przejść nad tym do porządku dziennego gdy tymczasem coś na to nie pozwala - przecież tam sa jakieś opłaty , które jakoby mamy uiscić zarządcy.
[ Dodano: Pią Sie 03, 2007 08:59 ]
Czy moze być zatem tak ze NL sprzedając kilka pierwszych lokali sobie , znajomkom itp. zwołała pierwsze zebranie w gronie 5-6osob i oni zatwierdzili te głupoty ? Czy ja przyłączając sie do wspólnoty miesiąc później nie mam nic do gadania ? Bo nikogo nie upoważniałem do niczego i nie brałem udziału w głosowaniu nad kosztami utrzymania budynku. Nie zostałem tez zaproszony na zadne zebranie wspólnoty. Nie widziałem uchwały.
Jeden wielki CYRK !!!
Również widziałem to pisemko i jestem przerażony. Pieczątka WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ z adresem na szczytnickiej, jakiś dziwny REGON ( nie ten sam co spółdzielni )
Pod spodem DWA !!! numery konta , jedno do opłat bierzących drugie na fundusz remontowy. Zdaje się ze powinno być jedno.
W kwestii wymienionych tam opłat zaciekawiły mnie pozycje dotyczące konserwacji różnych rzeczy - chyba mamy jeszcze gwarancje na wszystko - po co i komu płacić za konserwację.
Kolejna rzecz to pozycja PODATEK - ku..wa !!! co to jest ? od czego podatek !!!???
Ubezpieczenie budynku - kto widział polisę i kto upoważnił NL do zawierania umowy ubezpieczniea.
Oprócz tego jakieś dziwne kwoty za dezynfekcję - co to jest ? Ktoś widziałszczury w piwnicy.
Mam wrażenie że NL jako zarządca chce nas kasować za rzeczy których nikt nie robi.
Kosztorys rodem ze spółdzielni mieszkaniowej gdzie płąci sie za utrzymywanie 40 bloków a nie jednego. Czyżby w ten sposób odbijali sobie straty w budowie ?
Każdy właściciel ma prawo wglądu do dokumentów wspólnoty mieszkaniowej, prowadzonych przez zarządcę. Powinniście żądać od NL okazania uchwał ws. wysokości opłat, wynagrodzenia zarządcy itp. Jeżeli takich uchwał nie ma, to zarządca działa niezgodnie z ustawą. Przestudiujcie ustawę, wypiszcie wszystkie niezgodności i możecie wystąpić do sądu (każdy właściciel może to zrobić) o wyznczenie zarządcy przymusowego, wskazując konkretną osobę lub firmę (np. MAH). Musicie wykazać, że NL jako zarządca działa niezgodnie z ustawą, nie zwołuje zebrań, nie poddaje spraw pod głosowanie i samowolnie narzuca Wam opłaty, a więc narusza zasady prawidłowej gospodarki. Jednak sprawy sądowe się ciągną. Szybciej chyba pójdzie, jeśli się zorganizujecie i zmienicie sposób zarządu (pisaliśmy już o tym w wątku Nasza wspólnota).
Apel,
mam nadzieję, że ktos kto ma możliwości to zamieści skany zawiadomień na forum.
Orionie,
a co przepisy mówia o formie przekazywania zawiadomień/pism/ustaleń o zobowiązaniach wobec zarządscy? Czy wrzucenie do skrzynki takiego pisma z odręczna 9nieczytelną) parafką jest wystarczająće. Czy mozna uznać za doręczone?A co z ewewntualnym określeniem terminu.
Ponadto, mam nadal wątpliwości do treści pieczątki. to prawda ze zarząd reprezentuje wspólnotę, ale na pieczące powinno być określenie 'Zarząd" Wspólnoty Mieszkaniowej, jako wyodrębnionej instytycji do sprawowania zarządu właśnie w ramach Wsppólnoty.
Formy zawiadomień przepisy nie określają. Jeżeli byłaby normalna sytuacja i przyzwoity poziom wzajemnego zaufania, to nie ma przeszkód, aby takie zawiadomienia były wrzucane do skrzynek pocztowych - ale tak nie jest. (Uwaga na przyszłość: możecie przyjąć regulamin wspólnoty lub oddzielną uchwałę o podejmowaniu decyzji, powiadamianiu właścicieli itp. - wtedy będzie to dla Was obowiązującym prawem lokalnym). Przede wszystkim nie wiadomo, czy były te opłaty przyjęte uchwałą. Jeśli nie, to są one nieważne. Jeśli ktoś nie będzie płacił, NL może wytoczyć pozew sądowy o nakaz zapłaty - tylko ciekaw jestem, na jaką podstawę prawną się powoła co do wysokości opłat? Nie ma uchwały - nie ma stawek.
Trudno uznać za doręczone przesyłki, jeśli nadawca nie posiada pokwitowania odbioru lub choćby dowodu nadania listu poleconego. Termin wpłaty miesięcznych zaliczek jest określony w ustawie: 10 dzień każdego miesiąca, płatne z góry. W tym terminie zaliczka powinna być już na koncie wspólnoty. Od płatności przeterminowanych, zarządca ma prawo naliczać ustawowe odsetki za zwłokę (11,5% w stosunku rocznym).
Każde zawiadomienie o wysokości zobowiązań właścicieli wobec wspólnoty (nie: zarządcy) powinno powoływać się na podstawę prawną (uchwałę właścicieli).
Witam, z tego co pamiętam czynsz miał wynosić 3,95 zł/m2, a wynosi po odliczeniu funduszu remontowego 4,51 zł/m2 (tak wyszło mi w moim przypadku). Rozumiem , że wszystko drożeje, ale co mnie zaniepokoiło to cena za centralne ogrzewanie. Wcześniej podawali cenę ok. 1,8 zł/m2 , a tu widzę 1,2 zł/m2. Boję się, że ta cena mogła zostać specjalnie zaniżona aby czynsz był mniejszy, a w rozliczeniu całorocznym okaże się że wszyscy będziemy musieli dopłacić znaczne kwoty za ogrzewanie.
siemanko . Z tym centralnym to faktycznie jest coś nie tak. powinno to być rozliczone na podstawie wskazań podzielników ciepła co to je zawiesili na kaloryferach . U mnie nikogo nie było żeby spisać te wskazania a też dostałem papier na którym jest stawka 1.20 za m2. Tak trochę mnie to dziwi na jakiej podstawie wyliczyli taką stawkę .
Konsultowałem te nasze opłaty ze znajomymi którzy mają mieszkania we wspólnocie.
Nie mają takich durnych opłat , podatków i deratyzacji. Płacą najzwyczajniej bieżące zużycie prądu na klatkach, sprzątanie, wywóz śmieci i swoje indywidualne opłaty z liczników. I poza opłatami za wodę i prąd zyżyty indywidualnie wszystko inne jest pobierane z funduszu remontowego. Jak potrzebują naprawic antene czy domofon zamawiają serwisanta - gosc wystawia fakture i płącą mu z konta wspolnoty. Nic nie płacą na zapas. Mówię o tym dlatego ze NL tak to sprytnie rozegrała ze fundusz remontowy zostanie na naszym koncie a opłaty za inne konserwacje na osobnym z którego oni bedą czerpać pod pozorem wykonywania usług. Przyjdzie kolega Pani P. Pokręci sie wokół bloku i wystawi fakturę na 200zł ze niby konserwował domofon. Zaraz po nim przyjdzie szwagier Pana K. i wykona "konserwacje bieżące" czy jak to tam sie znalazło w tabeli. Kasa będzie sie rozpływać na boki jak diabli. Tym bardziej ze jak już rozmawialismy przez 3 lata nie powinnismy robic zadnych napraw na własny koszt - jest GWARANCJA.
aha i naistotniejsze ! - jak mi kolega pokazał rozliczenie - rachunek za czerwiec na środku w nagłówku był fajny zapis : " na podstawie uchwały z dnia xxx naliczono opłaty : "
Pytanie zasadnicze - KTO WIDZIAŁ UCHWAŁĘ WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ PRZY JARZEBINOWEJ 7-13 ?? Nie tej wspólnoty ze Szczytnickiej tylko z Jarzębinowej !
Czy u nas nie mogłoby być NORMALNIE ??
Jaka jest data przyjęcia tej "uchwały"?
Czytam i czytam i prosty wniosek się nasuwa: będzie zebranie będzie uchwała będą przedstawione dokumenty - to będą płatności. Proste logiczne i bez nerwowych ruchów.
Dokładnie tak, Anubis. NL strzela sobie w stopę jeśli myśli (jeśli spółdzielnia może myśleć...), że może Wam narzucić co tylko zechce. Jeżeli nie było uchwały, nie płaćcie. Zarządca musi płacić dostawcom, więc bez wpłat właścicili prędzej czy później zrozumie, kto tu rządzi.
Jeśli o dokumentach mowa - NL powinna wykazać, jakie usługi świadczy w ramach opłaty za zarządzanie nieruchomością: księgowość? Sprzątanie? Ochrona? Konserwacja bieżąca? Koszenie trawników? Jeśli wszystkie te rzeczy są wyszczególnione osobno, poza kwotą "koszty zarządu nieruchomością wspólną", to za co NL chce brać pieniądze? Za "ogólną pieczę" powinna policzyć zdecydowanie mniej...
Hej!
Dziś chciałem się dodzwonić do samozwańczego, pożal się Boże, zarządcy wspólnoty.
Próbowałem przez półtorej godziny. Ciągle zajęte, a wniosek jeden - odłożyli słuchawkę, bo spodziewali się natłoku telefonów w związku z ostatnimi wydarzeniami.
Przypomniałem sobie, że dzwoniła do mnie kiedyś mgr Anna Pióro z jakiegoś dziwnego numeru. Spróbowałem i udało się. Dodzwoniłem się do nova locum od razu!
Gdybyście, Drodzy Sąsiedzi, natrafili kiedykolwiek na podobne kłopoty, to podaje ów tajemniczy numer: 0-71 322 79 37.
Oczywiście rozmowa nie wniosła nic nowego.
Nie zapominajmy również o kosztach zarządu, które NL wyliczyła sobie po 1 zł za m2. Tymczasem normalnie oscyluje to w granicach 0,5 zł. To daje kiladziesiąt złoty miesięcznie więcej do płacenia.
Jestem przekonany, że mimo wszystko niewielu z mieszkańców czyta forum. Same apele i pisanie też nic nie zmienią, tylko zwieksza frustrację tych kilu osób udzielających sie na forum. NL i tak sobie nic z tego nie robi. Dlatego trzeba zacząć działać konkretnie. Ja pozwoliłem sobie wcześniej zaproponować pewien harmonogram działań. Odzew był w zasadzie żaden. Faktem jest, że nasza społeczność jest jakaś apatyczna, a mieszkańcy widza tylko czubek własnego nosa. Czasami boja się własnego cienia. Alternatywa dla zmian jest płacz i płać. To dziwne zjawisko socjologiczne - brak działania mimo swiadomości własnej szkody. Tymczasem działanie grupowe daję najwieksze efekty.
Najwazniejsze jest na poczatek dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców i poznac ich opinie i przekonać do działania i zmian. Każdy to powinien zrobić przynajmniej w swojej klatce. Trzeba dostarczyć informację o inicjatywie mającej na celu zmianę zarządcy i liste tych co są za zmiana zarządcy.
Uprzedzam pytanie ... dlaczego tego nie zrobię ja. Po pierwsze - juz wcześniej uczestniczyłem w pewnej inicjatywie celem zdyscyplinowania dewelopera - efekt był mizerny tzn. NL zrobiło co chciało. Po drugie jade odpocząć.
[ Dodano: Wto Sie 07, 2007 15:40 ]
Mam pytanie odnośnie anonimowych kwitów na miesieczne opłaty za mieszkanie
CZY WSZYSCY PŁACĄ ZA TE OPŁATY ?
Wygląd na to, że dale NL po ściągnieciu haraczu od nabywców pod groźbą nie podpisania aktów notarialnych - kontynuuje swój proceder i wrzuca do skrzynek świstki papieru (nie podpisane) z jakimis wyliczeniami i kontami (!) bez podania podstaw prawnych i podpisu. Czyli znów jakieś działania nieformalne (dlaczego?).
CZY KTOS JEST W POSIADANIU UCHWAŁ WSPÓLNOTY W TEJ SPRAWIE?
Bo nie chodzi żeby nie płacić, a wprost przeciwnie - płacic systematycznie tylko trzeba wiedzieć za co i na jakiej podstawie. Przecież jak otrzymujemy np. z jakiegoś urzędu pismo w sprawie opłat to zawsze jest podana podstawa i sa wymagane podpisy. Czy NL to nie dotyczy.
Każdy może wrzucić do skrzynki jakieś pismo, poda nr konta, a my karnie na pocztę i przelew siup? Coś chyba nie tak?
Inne spółdzielnie mają podobny styl działania , też wrzucaję świstki do skrzynek z nowymi stawkami albo wysyłają sprzątaczkę która roznosi pisemka.
Można tak działać ale kiedy strony tak sie umówią. Jednak pierwsza korespondencja inicjująca zobowiązania wymaga formy gwarantującej poświadczenie, że dotarła do adresata. Obie strony maja pewnośc i datę otrzymania. Nie mówiąc juz o jej treści.
Jak mam taka "decyzje" z podaniem podstaw. to nastepne opłaty robi sie automatycznie i może to być za pomoca skrzynki kontaktowej. Wszystko mozna ustalić ale trzeba chcieć i szanować drugą stronę.
Algirdas, czy znasz uchwałę Wspólnoty Mieszakńców (widziałeś, możesz podać jej numer i datę) ustalającą wysokośc opłat - czy płacisz w ciemno ufając, mimo wszysto, NL?
[ Dodano: Pią Sie 31, 2007 10:59 ]
nie znam ani niw widziałem Uchwały wspólnoty.
Macie rację uchwałę dostać powinnismy lub zostac o jej istnieniu poinformowani, Sprzątaczka tez moze roznosic wraz z listą lokatorów i bedziemy kwitowac odbiór, tak robi ESV i bardzo mi sie to podoba. Wsyztsko da sie dogadać trzeba tylko normalnego podejscia, na które jak widac nie mozna liczyc.
Chyba trzeba zmienić tytuł "Na rozliczenia z Zrządcą" bo perygrynacjach rozliczeniowych z deweloperem mamy powtórkę z rozrywki i teraz ten sam podmiot ale w roli zarządcy znów funduje nam drwiny w postaci wrzucania wybrańcom do skrzynek świstków papieru z jakimiś rozliczeniami wzietymi z kosmosu i ... cisza.
Czy ktoś wpłacił już jakieś sumy?. Czy to nie jest jakieś oszustwo? Czy ktos potwierdził odbiór takiego pisma skutkującego bądź co bądź wypływem gotówki z naszych kieszeni?
Jak jest wasza opnia na ten temat?
Rozliczenia z zarządcą
free web cam chat room
Seria gier Digimon
Mature brunette amateur sucking cock.4
Rolety
Classy babe in pantyhose fucking gystyle.7
Family Xxx Well, he got into it right away.9